Świetna para.
Im such an idiot. and you are a jerk.
sobota, 20 listopada 2010
Without Saturday Night Fever
Bez Saturday Night Fever raczej dziś.
D. wyjeżdza we wtorek. Bałam się pożegnania Że się popłaczę, ale przy tylu świadkach to nie wchodziło w grę.
Jedzie. Na wyspy. Jedzie. Mój najlepszy przyjaciel. Nie będzie go na święta, nie będzie go na sylwestra, nie będzie go w moje 20te urodziny.
To on był przy mnie zawsze, kiedy tego potrzebowałam, nie ona, nie oni .
Będę tęskniła CHOLERNIE.
D. wyjeżdza we wtorek. Bałam się pożegnania Że się popłaczę, ale przy tylu świadkach to nie wchodziło w grę.
Jedzie. Na wyspy. Jedzie. Mój najlepszy przyjaciel. Nie będzie go na święta, nie będzie go na sylwestra, nie będzie go w moje 20te urodziny.
To on był przy mnie zawsze, kiedy tego potrzebowałam, nie ona, nie oni .
Będę tęskniła CHOLERNIE.
grenade
Yes, I would die for ya baby
But you won't do the same
Jakoś odzwyczaiłam się od pisania. Czas tu strasznie szybko leci. Dojazdy zajmują większość mojego dnia, co mnie niesamowicie irytuje. Zamiast spać godzinę dłużej trzeba jechać autobusem. Zamiast pić w domu ciepłą herbatę i czytać książkę trzeba jechać autobusem. Wszędzie jest tak cholernie daleko. Wszędzie musisz się tłoczyć ze starszymi ludźmi, którzy chyba notorycznie zapominają o higienie. ! Damn.
Z nim ? Ani krok do przodu ani do tyłu.
To się nigdy nie wydarzy. Choć zawsze dostawałam to, czego chciałam.
Siedzę w studio przed zajęciami, wychodzi on. Ciacho, ale co z tego jeżeli w głowie mam ciągle jego ?
Wyjdź już z mojej głowy, proszę.
get ouuta my head :) !!
This is what'll happen if you ain't givin your girl what she needs ;-) !!
He's taken your place
Get
outta
my
way
środa, 17 listopada 2010
Whos that chick
Sound is my remedy feeding me energy
Music is all I need
Baby, I just wanna daaaaaaance
I don't really caaaaaaare
Too cold for you to keep her
Too hot for you to leave her
Too hot for you to leave her
s04e09
I followed my heart all lastyear and it led me nowhere. Now I need to follow my head. I'm sorry, but I have to be Blair Waldorf before I can be Chuck Bass' girlfriend. I don't expect you to wait. If two people are meant to be together, eventually they'll find their way back.
i love you. Chuck. Bass
i love you. Chuck. Bass
piątek, 12 listopada 2010
niedziela, 7 listopada 2010
środa, 3 listopada 2010
love the way u lie
Where you going
I'm leaving you
No you ain't
Come back
We're running right back
Here we go again
It's so insane
you ever love somebody so much you can barely breathe when you're with them?
poniedziałek, 1 listopada 2010
Homecomin
Przyjechałam w piątek. Spieszyło mi się tutaj, i bynajmniej nie spieszy mi się wracać. Każdą chwilę oddałabym za tą, spędzoną tutaj. Dlatego jak tylko mogę, przekładam wyjazd, nawet kosztem zmęczenia i niewygody. Tak więc wyjeżdżam jutro o 5 rano, bo choćbym zapierała się rękoma i nogami, muszę wrócić.
Nie wiem jak to jest - że przez jedną osobę, jesteś w stanie odpuścić sobie resztę. Próbowałam, na prawdę starałam się traktować go jak powietrze, ale stwierdziłam - że nie zamierzam się wkurwiać przez jednego typa. Bo nie warto, czas zacząć myśleć o sobie.
Wczoraj poszłam do Drink Baru, i niby wszyscy Ci sami, ale między nami wytwarza się niewidzialny mur.
Ogólnie kiedy jestem w B. usamodzielniłam się. Przecież wszystko robię sama, wszędzie sama. Fakt - jakichś tam nowych znajomych mam, są na prawdę świetni, ale to jeszcze nie ten etap, że nierozłączni, że wszędzie razem.
Moja samotność objawia się nałogowym łupaniem pestek i lampieniem się w monitor z Seksem w Wielkim Mieście. Przychodzę do domu, robię herbatę, jakąś szamę i zamykam się w pokoju, bo co innego mam do roboty ?
Nie wiem jak to jest - że przez jedną osobę, jesteś w stanie odpuścić sobie resztę. Próbowałam, na prawdę starałam się traktować go jak powietrze, ale stwierdziłam - że nie zamierzam się wkurwiać przez jednego typa. Bo nie warto, czas zacząć myśleć o sobie.
Wczoraj poszłam do Drink Baru, i niby wszyscy Ci sami, ale między nami wytwarza się niewidzialny mur.
Ogólnie kiedy jestem w B. usamodzielniłam się. Przecież wszystko robię sama, wszędzie sama. Fakt - jakichś tam nowych znajomych mam, są na prawdę świetni, ale to jeszcze nie ten etap, że nierozłączni, że wszędzie razem.
Moja samotność objawia się nałogowym łupaniem pestek i lampieniem się w monitor z Seksem w Wielkim Mieście. Przychodzę do domu, robię herbatę, jakąś szamę i zamykam się w pokoju, bo co innego mam do roboty ?
wtorek, 21 września 2010
Break session
Hip hop still lives in bboying:)
Taki oto napis miał Broken na koszulce wczoraj.
A ja czuję się dosłownie broken po wczorajszych warsztatach.
poniedziałek, 20 września 2010
Fixxxx youuuuuuu
Płaczę jak mała dziewczynka.
kocham każdą linijkę, każdą.
zrobiłam to cholerne drzewko decyzyjne.
i wyszło, że nie taki znowu ideał z Ciebie.
ale co z tego ?
jeżeli rozum mówi nie, a serce tak ?
When you get what you want but not what you need....
When you feel so tired but you can't sleep
Stuck in reverse
When the tears come streaming down your face !!!
When you lose something you can't replace
When you love someone but it goes to waste
could it be worse?
Lights will guide you home
and ignite your bones
And I will try .....
kocham każdą linijkę, każdą.
zrobiłam to cholerne drzewko decyzyjne.
i wyszło, że nie taki znowu ideał z Ciebie.
ale co z tego ?
jeżeli rozum mówi nie, a serce tak ?
When you try your best but you don't succeed !
When you get what you want but not what you need....
When you feel so tired but you can't sleep
Stuck in reverse
When the tears come streaming down your face !!!
When you lose something you can't replace
When you love someone but it goes to waste
could it be worse?
Lights will guide you home
and ignite your bones
And I will try .....
to
fix
you
High up above or down below
Just what your worth
Lights will guide you
High up above or down below
when you too in love to let it go
If you never try you'll never know Just what your worth
Lights will guide you
home
and ignite your bones
And I will tryyyyyyy
and ignite your bones
And I will tryyyyyyy
to
fix
you
niedziela, 19 września 2010
i cant sleep at night.
let me hold you for the last time.
Cholera. Po weekendowym balowaniu został mi pusty portfel i nieznośny katar.
Za tydzień o tej porze będę już po koncercie Eldoki.
I can't tell you something that ain't real.
Powitania, pożegnania... i tak bez końca.
***
Znużona czekaniem na super walkę Pudziana zasypiałam już z Leszkiem w fotelu. Wysłuchałam profanacji hymnu amerykańskiego, zobaczyłam zwycięstwo Pudziana, po czym ubrałam dupę i wyszłam z M. Miałyśmy iść do domu. Ale to by było zbyt proste jak na godzinę 1:00. Poszłyśmy do klubu. Muzyka całkiem nie moja, do niektórych kawałków, żeby je przetrawić musiałabym być nieźle zaprawiona. Ale nie tym razem ;-) 5:00 !Z wielkimi oporami poddałam się i zatańczyłam jakiś śmieszny kawałek z równie śmiesznym chłopakiem w jeansowej kurtce i mokasynach. Inny zapytał z kolei czy poczęstuję papierosem. A co mi tam, mam dobry dzień, częstuję wszystkich. Trzeci to już mi nawet drinka zaproponował, ' nie bój się, nic Ci nie zrobię. zobacz ile osób wokół '. Myślę sobie skąd ja znam jego twarz, i nie mam zielonego pojęcia, ale się dowiem, Tak czy siak - temu panu już podziękujemy ;-). Nie potrzeba mi niczyich względów, a tym bardziej drinków.
Czy kobieta, która przychodzi na imprezę ma napisane na czole : jestem sama, postaw mi drinka ? jestem sama, zatańcz ze mną ? Czy dwie kobiety, które przychodzą na imprezę szukają zdobyczy ?
Gdzie do cholery jest tolerancja dla wolnych kobiet, które czasem chcą tylko potańczyć i wypić napój z prądem, dodam : na koszt własny. ?
Mieć pewność o tym czego potrzebuje
W łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie
W tłumie iść sama potrzebna i nie chciana ;-)
niedziela, 12 września 2010
Whitestock
Myślałam, że będzie cudownie. I po części może i było cudownie. Po części. Przez ponad 19cie lat mieszkałam w małym mieście, w którym każdy każdego zna, a przynajmniej tak mu się wydaje. Każdy wie o każdym wszystko, przeważnie Ci którzy nie powinni, a Ci którzy z pozoru powinni wiedzieć o Tobie wszytko, w ogóle Ciebie nie znają. W O G Ó L E . Jestem już cholernie zmęczona małomiasteczkowym życiem, małomiasteczkowymi stereotypami i najbardziej małomiasteczkowymi plotkami. Tutaj Twoja reputacja wyprzedza Ciebie o jakiś kilometr, dwa miesiące, cztery godziny. Jeszcze nie zdążyłaś go poznać, ale on już wie, z kim się kolegujesz, z kim byłaś lub nie byłaś, do jakiej dyskoteki chodzi, ile drinków wypiłaś.
Myśląc, że w większym mieście tak nie będzie, również zamykam się w schemacie. Ponoć wszędzie na świecie ludzie są tacy sami, tylko ze w większym mieście z powodu większej ilości masy, zjawiska te występują na mniejszą skalę.
Ta częściowa anonimowość po części mnie podnieca. To jak czysta kartka, którą możesz znowu zapisać. Nie jesteś skreślony od razu przez Twoją wyprzedzającą Cię reputację. Przeszłość. Od Ciebie zależy jaką ilość wiadomości o sobie chcesz dozować ludziom. Po prostu jaram się tym. Ja - ram.
Ale w każdej zalecie jest jakaś wada. Zawsze to cholerne ALE.
Będę za nią tęskniła, za moją małą Jot.
Wyszłam spocona ze studia, na wskroś mroziło mnie już niestety jesienne powietrze. Nie wzięłam płaszcza, głupia - jadę siebie w myślach. Jakieś nie wiem - 100 m do pasów, światło zmienia się na zielone. Cholera, muszę biec. Dzwoni mama, cholera wypada mi komórka i rozsypuje się na wszystkie możliwe części. Damn ! Zielone światlo diabli wzięli. Zacina intensywny deszcz, moja parasolka uległa samozniszczeniu. faaaaaaaaaaaK. doczłapuję się do tego przeklętego przystanku. 22tka za 20minut, o niee.... ale co mam zrobić ? sadzam dupę na ławce i czekam, bo co innego mi pozostało. Kiedy w końcu skończy się czekanie, a zacznie się życie? Pada mi bateria. Pada deszcz. Padam ze zmęczenia. Gapię się ślepo w przestrzeń. Po tak intensywnym treningu od czterech miesięcy siedzę odmóżdżona. I nagle do mojego mózgu wpada myśl.
JESTEM TUTAJ KROPLĄ W MORZU.
Myśląc, że w większym mieście tak nie będzie, również zamykam się w schemacie. Ponoć wszędzie na świecie ludzie są tacy sami, tylko ze w większym mieście z powodu większej ilości masy, zjawiska te występują na mniejszą skalę.
Ta częściowa anonimowość po części mnie podnieca. To jak czysta kartka, którą możesz znowu zapisać. Nie jesteś skreślony od razu przez Twoją wyprzedzającą Cię reputację. Przeszłość. Od Ciebie zależy jaką ilość wiadomości o sobie chcesz dozować ludziom. Po prostu jaram się tym. Ja - ram.
Ale w każdej zalecie jest jakaś wada. Zawsze to cholerne ALE.
Będę za nią tęskniła, za moją małą Jot.
Wyszłam spocona ze studia, na wskroś mroziło mnie już niestety jesienne powietrze. Nie wzięłam płaszcza, głupia - jadę siebie w myślach. Jakieś nie wiem - 100 m do pasów, światło zmienia się na zielone. Cholera, muszę biec. Dzwoni mama, cholera wypada mi komórka i rozsypuje się na wszystkie możliwe części. Damn ! Zielone światlo diabli wzięli. Zacina intensywny deszcz, moja parasolka uległa samozniszczeniu. faaaaaaaaaaaK. doczłapuję się do tego przeklętego przystanku. 22tka za 20minut, o niee.... ale co mam zrobić ? sadzam dupę na ławce i czekam, bo co innego mi pozostało. Kiedy w końcu skończy się czekanie, a zacznie się życie? Pada mi bateria. Pada deszcz. Padam ze zmęczenia. Gapię się ślepo w przestrzeń. Po tak intensywnym treningu od czterech miesięcy siedzę odmóżdżona. I nagle do mojego mózgu wpada myśl.
JESTEM TUTAJ KROPLĄ W MORZU.
sobota, 4 września 2010
s02e12
Wielbię ten serial. Sex and the City. Nic mnie tak nie rusza, bawi, zachwyca jak Carrie Bradshow i jej przyjaciółki.Oglądając 12ty odcinek przekonałam się, jak łatwo mogę identyfikować się z główną bohaterką i jej życiem.
00:08:38:W jednej chwili jest ze mną,|a w następnej odtrąca mnie.
00:08:41:I po prostu nie mogę uwierzyć,|że to się stało, znowu!
00:08:45:Tak, uspokój się.|Nie tłuczmy naczyń.
00:09:04:W miłosnych relacjach istnieje cienka linia|pomiędzy przyjemnością a cierpieniem.
00:09:17:Ale skąd mamy wiedzieć,|kiedy kończy się ból rozwijający ...
00:09:19:...a zaczyna ten prawdziwy?
00:21:20:...a tobie już tak odbija...
00:21:23:...że chyba musisz oddzielić nas|całym oceanem.
00:21:27:Nie chcę już więcej o tym rozmawiać.
00:21:33:Dlaczego to takie trudne...
00:21:37:...dla ciebie włączyć mnie do twojego życia|w jakikolwiek sposób?
00:21:46:Sądzę, że trudno zmienić stare przyzwyczajenia.
00:21:49:Może już tego nie potrafię.
00:21:52:Rozumiem.
00:21:56:Liczę na to, że rozumiesz.
00:22:01:Powiedziałeś, że mnie kochasz.
00:22:03:Powiedziałem.
00:22:05:To dlaczego to tak cholernie boli?
00:25:26:Położyłam się spać o 1:00.
00:25:28:I nie mogłam zasnąć do 2:30.
00:26:25:Jedź do Paryża.
00:26:27:Ja nie przyjadę.
00:26:31:Przestańmy udawać,|że jesteśmy kimś, kim nie jesteśmy.
00:26:36:Już dobrze.
00:26:39:Wracaj do łóżka.
00:26:41:Chciałam do niego pójść,|ale czułam się tak, jakbym była przywiązana do krzesła.
00:26:46:Coś mnie powstrzymywało|bo wiedziałam, że posunęłam się za daleko.
00:26:50:Osiągnęłam granicę.
00:27:29:I tak oto|wyzwoliłam się z więzów Big'a.
00:27:33:Byłam wolna.
00:27:35:Ale nie było w tym nic pięknego.
00:08:38:W jednej chwili jest ze mną,|a w następnej odtrąca mnie.
00:08:41:I po prostu nie mogę uwierzyć,|że to się stało, znowu!
00:08:45:Tak, uspokój się.|Nie tłuczmy naczyń.
00:08:49:Dlaczego wciąż tak się krzywdzę?
00:08:53:Muszę być jakąś masochistką.
00:08:56:To właśnie wtedy po raz pierwszy zdałam sobie z tego sprawę.
00:08:59:Byłam w związku sado-maso|z Big'iem.
00:09:04:W miłosnych relacjach istnieje cienka linia|pomiędzy przyjemnością a cierpieniem.
00:09:08:Właściwie, istnieje powszechne przekonanie,|że związek bez cierpienia...
00:09:12:...nie przedstawia większej wartości.
00:09:14:Dla niektórych cierpienie oznacza jego rozwój.00:09:17:Ale skąd mamy wiedzieć,|kiedy kończy się ból rozwijający ...
00:09:19:...a zaczyna ten prawdziwy?
00:09:22:Jesteśmy masochistami czy optymistami,|jeżeli dalej podążamy tą cienką linią?
00:09:26:Gdy chodzi o związki...
00:09:28:...skąd mamy wiedzieć,|kiedy "dosyć" znaczy dosyć?
00:21:20:...a tobie już tak odbija...
00:21:23:...że chyba musisz oddzielić nas|całym oceanem.
00:21:27:Nie chcę już więcej o tym rozmawiać.
00:21:33:Dlaczego to takie trudne...
00:21:37:...dla ciebie włączyć mnie do twojego życia|w jakikolwiek sposób?
00:21:46:Sądzę, że trudno zmienić stare przyzwyczajenia.
00:21:49:Może już tego nie potrafię.
00:21:52:Rozumiem.
00:21:56:Liczę na to, że rozumiesz.
00:22:01:Powiedziałeś, że mnie kochasz.
00:22:03:Powiedziałem.
00:22:05:To dlaczego to tak cholernie boli?
00:22:10:W drodze do domu byłam wściekła.
00:22:12:Nie na Big'a, a na siebie.
00:22:15:Byłam prawdziwą sadystką.
00:22:17:I może to on miał bat,|ale to ja sama się przywiązałam.
00:22:21:Przywiązałam się do mężczyzny,|którego przywiązanie przerażało.
00:25:28:I nie mogłam zasnąć do 2:30.
00:25:44:Już nic nie mieliśmy sobie do powiedzenia.|Powiedzieliśmy wszystko.
00:26:04:Po tym, jak kochaliśmy się zrozumiałam, że to koniec.
00:26:07:Czy kiedykolwiek kochałam Big'a|czy może byłam uzależniona od cierpienia?
00:26:11:Pięknego cierpienia|w pragnieniu kogoś tak nieosiągalnego.
00:26:21:Co ty tam robisz?00:26:11:Pięknego cierpienia|w pragnieniu kogoś tak nieosiągalnego.
00:26:25:Jedź do Paryża.
00:26:27:Ja nie przyjadę.
00:26:31:Przestańmy udawać,|że jesteśmy kimś, kim nie jesteśmy.
00:26:36:Już dobrze.
00:26:39:Wracaj do łóżka.
00:26:41:Chciałam do niego pójść,|ale czułam się tak, jakbym była przywiązana do krzesła.
00:26:46:Coś mnie powstrzymywało|bo wiedziałam, że posunęłam się za daleko.
00:26:50:Osiągnęłam granicę.
00:27:29:I tak oto|wyzwoliłam się z więzów Big'a.
00:27:33:Byłam wolna.
00:27:35:Ale nie było w tym nic pięknego.
25 sierpnia
Niby dzień jak co dzień. Ale inny. Stało się. Nie wiem, czy to sprawi, że będziemy na siebie inaczej patrzeć. Bardziej ufać, bardziej szanować. Nie wiem, czy takie rzeczy dzielą, czy łączą. Okaże się w najbliższej przyszłości. Myślałam, że połączy. Ale. Właśnie, tego ale wcale nie powinno być. Ale jest. Już nie masz dla mnie czasu. Boże, mam nadzieję, że zacznę oddychać, odetchnę od całego smrodu tego małomiasteczkowego społeczeństwa.
please, come back to me.
Jestem żałosna. I ....
....kurwa, jak ja Ciebie uwielbiam ! :-)
Śniłeś mi się C.
jestem Zosia Samosia, nie uczę się na cudzych błędach. Ja muszę sama. Sama cierpieć, sama płakać, sama wkurwiać się.
....kurwa, jak ja Ciebie uwielbiam ! :-)
Śniłeś mi się C.
jestem Zosia Samosia, nie uczę się na cudzych błędach. Ja muszę sama. Sama cierpieć, sama płakać, sama wkurwiać się.
środa, 1 września 2010
jutra nie będzie.
Mogłabym tak godzinami patrzeć się na to, jak perfekcyjny jesteś, w każdym calu.
Wiem, wiem - czytałam książkę i miałam się nie rozczulać. Zdystansowałam się, ale jedne spojrzenie na Ciebie sprawiło, że znowu jestem bezgranicznie Twoja.
Lubię topić się, a potem łapać się brzytwy.
Mam świadomość, że nie przenosiłbyś dla mnie gór- że nie czujesz do mnie tego samego, co ja do Ciebie.
I czuję tą szpilkę w sercu.
środa, 18 sierpnia 2010
love the way u lie
Chyba mam już taki magnes, albo lubię niegrzecznych chłopców. Zdecydowanie - i jedno i drugie.
środa, 4 sierpnia 2010
niedziela, 1 sierpnia 2010
coolturalnie
Leżę w kołdrze i słucham Pezeta. Czuję się dziwnie, pustka w środku. Pustka w sercu i mentlik w głowie.
Stałam z Lechem za konsoletą i paliliśmy razem. Wszystkie panny oblugały nas od góry do dołu bez dwóch zdań. ' nowe dupy dja'. Pierdolenie:-)
tłum się zagęszcza, muzyka koi moje serce i pobudza zmysły.
Idzie.
W czarnym full capie i równie czarnym longsleevie.
Jarek - Natalia.
Mój typ, typ złego chłopca.
'Why do good girls like bad guys ?' Szepcze mi do ucha Dmx :-).
Zamawiam wódkę ze spritem, wypalam cieniasa i idziemy na parkiet.
Naughty By Nature;-)
- Koleżanka nie chce z Tobą tańczyć - mówię.
- Kto mówił o koleżance?
- Ja bynajmniej też - ripostuję.
Stoję przy konsolecie. Patrzę jak K. miksuje kawałki i jak przesuwa dłońmi po winylu i konsolecie równocześnie. Igła miarowo krąży po talerzu, ludzie jak zahipnotyzowani w rytm muzyki
I nagle widzę go, stoi i sobie podryguje.
Analogowy facet, w cyfrowym świecie.
Stałam z Lechem za konsoletą i paliliśmy razem. Wszystkie panny oblugały nas od góry do dołu bez dwóch zdań. ' nowe dupy dja'. Pierdolenie:-)
tłum się zagęszcza, muzyka koi moje serce i pobudza zmysły.
Idzie.
W czarnym full capie i równie czarnym longsleevie.
Jarek - Natalia.
Mój typ, typ złego chłopca.
'Why do good girls like bad guys ?' Szepcze mi do ucha Dmx :-).
Zamawiam wódkę ze spritem, wypalam cieniasa i idziemy na parkiet.
Naughty By Nature;-)
- Koleżanka nie chce z Tobą tańczyć - mówię.
- Kto mówił o koleżance?
- Ja bynajmniej też - ripostuję.
Stoję przy konsolecie. Patrzę jak K. miksuje kawałki i jak przesuwa dłońmi po winylu i konsolecie równocześnie. Igła miarowo krąży po talerzu, ludzie jak zahipnotyzowani w rytm muzyki
I nagle widzę go, stoi i sobie podryguje.
Analogowy facet, w cyfrowym świecie.
wtorek, 27 lipca 2010
poniedziałek, 26 lipca 2010
niedziela, 25 lipca 2010
Californication
'co ja kurwa wyrabiam, myślałam sobie.
Miałam ostatnią szansę, żeby skręcić, ale nie, nie zrobiłam tego.
Było tak drętwo, tak nienaturalnie, jak nie my. przyjęłam strategię nicniemówienia, żeby nie zdradzić się.
czuję, jak odchyla moje włosy, wąchając je i dotykając szyi.
Dreszcze przebiegają mi przez cały kręgosłup. Nie dam rady.
Ale nie - od dziś jestem egoistką. Oszukuję się, bo wiem, że cały świat bym mu oddała. rozum powiedział mi, że nie tym razem.
Nie będę jedną z wielu.
Miałam ostatnią szansę, żeby skręcić, ale nie, nie zrobiłam tego.
Było tak drętwo, tak nienaturalnie, jak nie my. przyjęłam strategię nicniemówienia, żeby nie zdradzić się.
czuję, jak odchyla moje włosy, wąchając je i dotykając szyi.
Dreszcze przebiegają mi przez cały kręgosłup. Nie dam rady.
Ale nie - od dziś jestem egoistką. Oszukuję się, bo wiem, że cały świat bym mu oddała. rozum powiedział mi, że nie tym razem.
Nie będę jedną z wielu.
The boy who murdered the love.
Diana Vickers - The boy who murdered the love.mp3
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
Znowu.
Kiedy ja mam weekend i nie pracuję to cholerne słońce musi zrobić sobie wolne także !
Stwierdziłam, że dziś nie będę ścieliła łóżka, a co mi tam ! Jestem wyzwoloną singielką, w dodatku kobietą pracującą. W weekend mogę sobie zaszaleć nieścieleniem łóżka czy nieustawieniem butów! Po całonocnym słuchaniu Alicii włączyłam sobie Sie, a potem Aaliye, przebrałam się w koszulę, wyciągnęłam płótno i sztalugę, znalazłam dawno zapomniane pędzle i dokończyłam obraz.
Kiedy wracasz?
Jutro rano.
Aha.
You encourage my desire
Then you put the arrow in my back
Then you put the arrow in my back
There's a mark upon your skin
Where your heart once used to be
Znowu.
Kiedy ja mam weekend i nie pracuję to cholerne słońce musi zrobić sobie wolne także !
Stwierdziłam, że dziś nie będę ścieliła łóżka, a co mi tam ! Jestem wyzwoloną singielką, w dodatku kobietą pracującą. W weekend mogę sobie zaszaleć nieścieleniem łóżka czy nieustawieniem butów! Po całonocnym słuchaniu Alicii włączyłam sobie Sie, a potem Aaliye, przebrałam się w koszulę, wyciągnęłam płótno i sztalugę, znalazłam dawno zapomniane pędzle i dokończyłam obraz.
Kiedy wracasz?
Jutro rano.
Aha.
sobota, 24 lipca 2010
Life before her eyes
Obejrzałam świetny film z Umą Thurman. 'Life before her eyes. '
Czym jesteśmy w tym całym oceanie dusz ? Czy naprawdę każdy z nas ma jakieś znaczenie ? Czy świat nie będzie dalej istniał bez jednej jednostki ? Czy to jest tak jak ze związkiem chemicznym? Każdy pierwiastek ma znaczenie ? Czy to tak jak gwiazda we wszechświecie ? Każda tworzy gwiazdozbiór, ale każda kiedyś zgaśnie ?
Czasami mam wrażenie, że ta cała miłość nie istnieje, a my jesteśmy tylko końcem łańcucha pokarmowego, by kiedyś i tak zgnić w ziemi.
Czym jesteśmy w tym całym oceanie dusz ? Czy naprawdę każdy z nas ma jakieś znaczenie ? Czy świat nie będzie dalej istniał bez jednej jednostki ? Czy to jest tak jak ze związkiem chemicznym? Każdy pierwiastek ma znaczenie ? Czy to tak jak gwiazda we wszechświecie ? Każda tworzy gwiazdozbiór, ale każda kiedyś zgaśnie ?
Czasami mam wrażenie, że ta cała miłość nie istnieje, a my jesteśmy tylko końcem łańcucha pokarmowego, by kiedyś i tak zgnić w ziemi.
papieros ma smak życia
Papieros ma smak życia.
I nie smakuje mi.
Wczoraj gra słowna.
Wywołała delikatny uśmiech na moich ustach. Delikatny.
Zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że patrząc w moje oczy będziesz żałował.
Szłabym teraz przez ściany do Ciebie.
czwartek, 22 lipca 2010
impossible
I remember years ago...
Someone told me I should take
Caution when it comes to love
Tell them what I hoped would be
I M P O S S I B L E
Someone told me I should take
Caution when it comes to love
Tell them what I hoped would be
I M P O S S I B L E
I did. I did !.
Nie zgodziłam się na ten układ, i'm proud of myself.
To miejsce to będzie bezcenna rzecz kiedyś, średnio co 20 postów nowy on, a po każdym usycham. Powinnam poczytać sobie wstecz, jak z jednego na następny post maleje ilość używanego słowa on i wszelkich jego zamienników.
Nie zgodziłam się na ten układ, i'm proud of myself.
To miejsce to będzie bezcenna rzecz kiedyś, średnio co 20 postów nowy on, a po każdym usycham. Powinnam poczytać sobie wstecz, jak z jednego na następny post maleje ilość używanego słowa on i wszelkich jego zamienników.
Teraz M. jest jego przyjaciółką, to jej wszystko mówi. jej. nie mi.
niedziela, 18 lipca 2010
sobota, 17 lipca 2010
take me. im alive.
był wobec mnie okej.
M. powiedziała, że nie, nie był. Nie przytulał mnie, nie trzymał za rękę, nie całował. No chyba, że po spożyciu napoi alkoholowych. Ała
EVERYTIME I LOOK INSIDE YOUR EYES
YOU MAKE ME WANNA DIE ! !!!
M. powiedziała, że nie, nie był. Nie przytulał mnie, nie trzymał za rękę, nie całował. No chyba, że po spożyciu napoi alkoholowych. Ała
EVERYTIME I LOOK INSIDE YOUR EYES
YOU MAKE ME WANNA DIE ! !!!
ira
Może masz w głowie myśli bardziej szalone niż ja
Może masz skrzydła których by Tobie pozazdrościł ptak
Może masz serce całe ze szlachetnego szkła
Może masz kogoś a może właśnie kogoś Ci brak
Nie płacz, nie płacz, o nie
Może masz skrzydła których by Tobie pozazdrościł ptak
Może masz serce całe ze szlachetnego szkła
Może masz kogoś a może właśnie kogoś Ci brak
Nie płacz, nie płacz, o nie
Zawsze staliśmy z boku i przyglądaliśmy się. Śmialiśmy z tych, którzy nas otaczali. Chcieliśmy odciąć się od tych wszystkich spin, fałszywych uśmiechów. Myślałam, że zdołalibyśmy ukraść księżyc. Dokonać niemożliwego.
the pretty reckless
Wczoraj o 3:20 dźwięk budzika o mało co mnie zabił.
I o 5 już siedziałam w autobusie.
Kierunek : Bstok.
Słuchawki w uszach i music at full blast. Tylko nie wiedziałam, że cały autobus będzie słyszał to, czego słuchałam. Próbowałam zasypiać z większą lub mniejszą skutecznością, żeby ten cholerny czas jakoś szybciej upłynął.
Gdzie myśli się tak dobrze, jak nie w tłumie ludzi w autobusie. "W tłumie też jesteśmy sami" Patrzysz przez okno ale nie widzisz krajobrazu, tylko migawki z własnego życia.
Damn, not again.
Wszystko się pogmatwało - mimo, że niektóre rzeczy się ułożyły. Nie wiem jak sprzątnąć cały ten niematerialny bałagan, który opanował ostatnio moje małe życie.
Wymiotować mi się chce, kiedy pomyślę o nim.
I o nim.
I o nim też.
Najchętniej wywaliłabym telefon idąc lipową przez most.
Jadąc 19 tką uświadomiłam sobie, że odczuję delikatną uglę. A przynajmniej I hope so. Za szybą z wydrapanym hasłem 'chuj' kusiły mnie fontanny, pałac B. i sklepowe witryny.
Dam radę, z nimi czy bez nich.
Kiedy weszłam na mój wydział miliony drzwi trochę mnie przytłoczyły i speszyły, ale póki co, nie ma co się bać, na to będzie czas w październiku.
I o 5 już siedziałam w autobusie.
Kierunek : Bstok.
Słuchawki w uszach i music at full blast. Tylko nie wiedziałam, że cały autobus będzie słyszał to, czego słuchałam. Próbowałam zasypiać z większą lub mniejszą skutecznością, żeby ten cholerny czas jakoś szybciej upłynął.
Gdzie myśli się tak dobrze, jak nie w tłumie ludzi w autobusie. "W tłumie też jesteśmy sami" Patrzysz przez okno ale nie widzisz krajobrazu, tylko migawki z własnego życia.
Damn, not again.
Wszystko się pogmatwało - mimo, że niektóre rzeczy się ułożyły. Nie wiem jak sprzątnąć cały ten niematerialny bałagan, który opanował ostatnio moje małe życie.
Wymiotować mi się chce, kiedy pomyślę o nim.
I o nim.
I o nim też.
Najchętniej wywaliłabym telefon idąc lipową przez most.
Jadąc 19 tką uświadomiłam sobie, że odczuję delikatną uglę. A przynajmniej I hope so. Za szybą z wydrapanym hasłem 'chuj' kusiły mnie fontanny, pałac B. i sklepowe witryny.
Dam radę, z nimi czy bez nich.
Kiedy weszłam na mój wydział miliony drzwi trochę mnie przytłoczyły i speszyły, ale póki co, nie ma co się bać, na to będzie czas w październiku.
środa, 14 lipca 2010
wtorek, 13 lipca 2010
***
Jak można z etapu takiej "miłości" przejść do takiego "Czegoś", czego nazwać nawet nie potrafię ?
Ogólnie jestem już dość zmęczona tym zachowaniem niczym z podstawówki.
Halo ! Jesteśmy dorośli !
Tak, szkoda, że w wielu przypadkach dorosłość nie idzie w parze z dojrzałością.
Mamy ponad 19 lat, a ciągle przyprawiamy sobie rogów.
Patryk opisał nas jednym zdaniem : "Jesteście jak serialowa para, w pierwszym sezonie się rozstajecie, ale w 10tym i tak będziecie razem". A no, aha. Ja życzę mu jak najlepiej - z całego serca. Niech mu się układa z Kate. Nic mi do tego.
We're done, but it's not over.
I'm started again, out to the end of the day.
It keeps getting better.
Don't be afraid, we'll do it together.
Ogólnie jestem już dość zmęczona tym zachowaniem niczym z podstawówki.
Halo ! Jesteśmy dorośli !
Tak, szkoda, że w wielu przypadkach dorosłość nie idzie w parze z dojrzałością.
Mamy ponad 19 lat, a ciągle przyprawiamy sobie rogów.
Patryk opisał nas jednym zdaniem : "Jesteście jak serialowa para, w pierwszym sezonie się rozstajecie, ale w 10tym i tak będziecie razem". A no, aha. Ja życzę mu jak najlepiej - z całego serca. Niech mu się układa z Kate. Nic mi do tego.
We're done, but it's not over.
I'm started again, out to the end of the day.
It keeps getting better.
Don't be afraid, we'll do it together.
ive done it again
Sia - breathe me.mp3
Oglądając serial zrozumiałam jedną bardzo wazną rzecz, mianowicie :
Chłopacy nie tyle bawią się nami, co się nie zakochują.
Nie zakochują się, nie tak często jak my.
Dla nas każdy to "ten",
oni długo szukają "tej".
My ciągniemy coś na siłę, łudzimy się, że może wyciosamy ze związku jakąś iskierkę uczucia. Oszukujemy się. Oni po pewnym czasie czują, że to po prostu nie to, nie Ty.
Oglądając serial zrozumiałam jedną bardzo wazną rzecz, mianowicie :
Chłopacy nie tyle bawią się nami, co się nie zakochują.
Nie zakochują się, nie tak często jak my.
Dla nas każdy to "ten",
oni długo szukają "tej".
My ciągniemy coś na siłę, łudzimy się, że może wyciosamy ze związku jakąś iskierkę uczucia. Oszukujemy się. Oni po pewnym czasie czują, że to po prostu nie to, nie Ty.
To nie ja.
niedziela, 11 lipca 2010
sex and the city
Na jesień będą nowe odcinki Plotkary i 90 210, i can't wait.
Ale teraz... teraz zaczęłam oglądać Seks w wielkim mieście.
Niby taki serial, poruszający sfery seksu, które przez długi czas były okrzyknięte tematem tabu. Jednak dużo tam słusznych spostrzeżeń.
Ale teraz... teraz zaczęłam oglądać Seks w wielkim mieście.
Niby taki serial, poruszający sfery seksu, które przez długi czas były okrzyknięte tematem tabu. Jednak dużo tam słusznych spostrzeżeń.
Kobiety to specjalistki od sztucznośći.
Noszą sztuczne włosy, staniki, a nawet futra.
Zastanawiam się, czy lęk przed samotnością nie pcha nas do sztucznych zachowań.
Może pozorujemy coś więcej niż orgazmy ?
A mianowicie całe związki ?
czy lepiej jest udawać niż być samą ?
Noszą sztuczne włosy, staniki, a nawet futra.
Zastanawiam się, czy lęk przed samotnością nie pcha nas do sztucznych zachowań.
Może pozorujemy coś więcej niż orgazmy ?
A mianowicie całe związki ?
czy lepiej jest udawać niż być samą ?
piątek, 9 lipca 2010
irreaplaceble
Standin in the front yard ....
tellin me how im such a fool...
Talkin bout how ill neva eva find a man like uuuuu
You got me twisted !!!
tellin me how im such a fool...
Talkin bout how ill neva eva find a man like uuuuu
You got me twisted !!!
I can have another u by tomorrow
So dont u ever for a second get to thinkin'
Irreplaceable
Go ahead and get grown
Call up that chick and see if shes home
Oops i bet ya thought that i didnt know ;]
So since im not ur everything
How about ill be nothing
Nothing at all to u
Baby i wont shed a tear for u !!!
I won't lose a wink of sleep
Cause the truth of the matter is
Replaceing u is so easy!!!How about ill be nothing
Nothing at all to u
Baby i wont shed a tear for u !!!
I won't lose a wink of sleep
Cause the truth of the matter is
MAYBE
If something's yours and you let it go
If it comes back to you it was yours all along....
i kiedy zobaczyłam go w drzwiach mojego sklepu, mało zawału nie dostałam.
to nie było bycie razem, dla samego bycia.
i wczoraj się o tym przekonałam.
wracając z chłopakami z kosza zobaczyłam JK i nic mnie nie ruszyło,
50 m dalej spotkaliśmy Chrisa. i moje serce znacznie przyspieszyło
czwartek, 8 lipca 2010
nieważne
Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz?
Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już
Gdy patrzę w twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać
Że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć cię tutaj dziś
Lecz dobrze wiem nie ma nic jak ja i ty
But if the world would stop tonight, would you notice? would you notice?
Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już
Gdy patrzę w twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać
Że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć cię tutaj dziś
Lecz dobrze wiem nie ma nic jak ja i ty
But if the world would stop tonight, would you notice? would you notice?
środa, 7 lipca 2010
mantra
Między nami nie ma nic
A to czego dotykamy o tym nie wie nikt
Pomiędzy ustami przebiega cienka nić
Nie jesteśmy potrzebni sobie by żyć !!!!!!
Rozpędziłam się za bardzo mając cię za number one
A to czego dotykamy o tym nie wie nikt
Pomiędzy ustami przebiega cienka nić
Nie jesteśmy potrzebni sobie by żyć !!!!!!
Rozpędziłam się za bardzo mając cię za number one
Even if you were a million miles away ...
Even if you were a million miles away
I could still feel you in my bed...
I could still feel you in my bed...
Jest ok. Wiadomo - bez fajerwerków, przecież nie jesteśmy razem.
O 4:20 telefon.
"Musiałem odreagować".
Ok.
wtorek, 6 lipca 2010
zbyt dobra II
Nie jesteś dla niego zbyt dobra
To nie jesteś po prostu dla niego
To nie jesteś po prostu dla niego
jest podły ale myślisz o nim.
ride it.
Kobiety.
Powiedzcie mi, dlaczego my nie możemy sobie znaleźć jakiegoś miłego chłopaka ?
Zawsze uczepimy się jakiegoś bad boya
Przeważnie są przystojni, niedostępni, nie do okiełznania, do tego mają nas w dupie,
ale i tak ich chcemy.
I weź zrozum tu kobiety. ? !
Idę położyć się i udawać, że nie czekam na telefon.
Wpadła mi w ucho poniższa nuta, mimo, że słowa ma banalne i w dodatku sprośne.
Powiedzcie mi, dlaczego my nie możemy sobie znaleźć jakiegoś miłego chłopaka ?
Zawsze uczepimy się jakiegoś bad boya
Przeważnie są przystojni, niedostępni, nie do okiełznania, do tego mają nas w dupie,
ale i tak ich chcemy.
I weź zrozum tu kobiety. ? !
Idę położyć się i udawać, że nie czekam na telefon.
Wpadła mi w ucho poniższa nuta, mimo, że słowa ma banalne i w dodatku sprośne.
Ciara - Ride.mp3
1 o'clock, 2 o'clock
3 o'clock, 4....
5 o'clock, 6 o'clock
Baby give me more
poniedziałek, 5 lipca 2010
niedziela, 4 lipca 2010
Tańczę z nią
Eldo Eldo Eldo
Głaszcze mnie jej anioł, ale chętnie bym ją kopnął,
Bo daje mi bezsenność i zabiera mi roztropność.
Oni szepczą jej czule, ale to ja z nią tańczę,
Głaszcze mnie jej anioł, ale chętnie bym ją kopnął,
Bo daje mi bezsenność i zabiera mi roztropność.
Oni szepczą jej czule, ale to ja z nią tańczę,
Plusz Pluszkiejmy
all the crazy shit I did tonight
those will be the best memories
I just wanna let it go for the night
that would be the best therapy for me
those will be the best memories
I just wanna let it go for the night
that would be the best therapy for me
Czuję się... tzn. raczej - nie czuję się.czuję się jakby traktor po mnie w nocy przejechał;P Chciałam zapomnieć o moich fazach dnia, a raczej wieczora poprzedniego, ale bezlitośni wszystko dziś mi przypomnieli:-)
sobota, 3 lipca 2010
OST in Bstok
Po narysowaniu tych nieszczęsnych krzesełek wyszłam z Wydziału Architektury. Szłam Grunwaldzką, później skręciłam w prawo. Nie ogarniałam zbytnio przystanków, nie szkodzi. Koniec języka za przewodnika. Chcę się czegoś napić. Byle szybko. Mijam sklepy. Apteka, szmateks, apteka, rzeźnik, szmateks, apteka. Spożywczy. Mój organizm potrzebuje endorfin. Najchętniej bym go teraz pocałowała.
exams day IInd
Architektura krajobrazu, Boże czy ja nie porywam się z motyką na słońce ?
Przecież to społeczne samobójstwo. Dnia poprzedniego było fajniej, bo P. ze mną była.
A dziś ? Dziś jestem sama, znów wśród nieznanych obcych twarzy.
Wszyscy łypają na mnie spode łba. Tym razem już nie na hali, tylko na mniejszej sali, bo było nas stosunkowo nie dużo.
Fajnie, że poprzedniego dnia na drugiej częsci trochę osób zrezygnowało, zawsze to większe szanse dla nas, right ?
Wybieram najbardziej odległy kąt salki, żeby się nie udusić, siadam, wyjmuję ołówki, które wcześniej tak starannie ostrzyłam. Zdaje mi się, że poza tym budynkiem życie na chwilę się zatrzymało.
Tzn na 2 godziny zegarowe. Obok mnie siada jakaś dziewczyna. Zagadać? Czy nie zagadać ? Zagadać ? Czy siedzieć jak nie mowa przez 120 minut. Zagadam. Nie jest stąd, ale chodziła do szkoły plastycznej. Fak. Widzę, że delikatnie się krępuje, ma jedno oko inne a drugie inne, zielone chyba, tyle, że prawe ma dużą żółtą plamkę. Faza.
Zadanie :
Narysuj z wyobraźni kompozycję dynamiczną złożoną z trzech identycznych przedmiotów wykonanych z drewna. Tymi przedmiotami mogą być do wyboru : trzy taborety, trzy krzesła lub trzy stoliki.
Postaraj się: 1. narysować te przedmioty stosując zasady perspektywy. 2. uwzględnić modelowanie światłocieniowe (walor) oraz fakturę materiału ( teksturę drewna) w jednym z tych przedmiotów, pozostałe mogą być narysowane linearnie. Przedstaw swój pomysł interesująco. Wypełnij możliwie dużym rysunkiem cały arkusz papieru. Możesz posłużyć się rysunkami pomocniczymi.
O jaaaaaaa.........
Trzy krzesła.
Przecież to społeczne samobójstwo. Dnia poprzedniego było fajniej, bo P. ze mną była.
A dziś ? Dziś jestem sama, znów wśród nieznanych obcych twarzy.
Wszyscy łypają na mnie spode łba. Tym razem już nie na hali, tylko na mniejszej sali, bo było nas stosunkowo nie dużo.
Fajnie, że poprzedniego dnia na drugiej częsci trochę osób zrezygnowało, zawsze to większe szanse dla nas, right ?
Wybieram najbardziej odległy kąt salki, żeby się nie udusić, siadam, wyjmuję ołówki, które wcześniej tak starannie ostrzyłam. Zdaje mi się, że poza tym budynkiem życie na chwilę się zatrzymało.
Tzn na 2 godziny zegarowe. Obok mnie siada jakaś dziewczyna. Zagadać? Czy nie zagadać ? Zagadać ? Czy siedzieć jak nie mowa przez 120 minut. Zagadam. Nie jest stąd, ale chodziła do szkoły plastycznej. Fak. Widzę, że delikatnie się krępuje, ma jedno oko inne a drugie inne, zielone chyba, tyle, że prawe ma dużą żółtą plamkę. Faza.
Zadanie :
Narysuj z wyobraźni kompozycję dynamiczną złożoną z trzech identycznych przedmiotów wykonanych z drewna. Tymi przedmiotami mogą być do wyboru : trzy taborety, trzy krzesła lub trzy stoliki.
Postaraj się: 1. narysować te przedmioty stosując zasady perspektywy. 2. uwzględnić modelowanie światłocieniowe (walor) oraz fakturę materiału ( teksturę drewna) w jednym z tych przedmiotów, pozostałe mogą być narysowane linearnie. Przedstaw swój pomysł interesująco. Wypełnij możliwie dużym rysunkiem cały arkusz papieru. Możesz posłużyć się rysunkami pomocniczymi.
O jaaaaaaa.........
Trzy krzesła.
exams day Ist part II.
Szybki dobry obiad. Bez kielicha, nie tym razem. Wsiadam znowu w 5tkę, jadę pod Gołębia. Tym razem idę na ustalone miejsce pewnym krokiem.
Zadanie 1. Narysuj w przestrzeni miejskiej przystanek autobusowy, na którym chciałbyś czekać na swój transport.
Lol. Pierwsza myśl ? Dobrze, że nie dworzec. Szybko rozrysowałam linie do perspektywy, i zaczęłam zapełniać kartkę. wciąż walczyłam. przystanek był w sumie mega zwykły, za mało czasu miałam, żeby go dopieścić. Taki najzwyklejszy, realny. Patrząc na inne prace... Omg. Jakieś palmy i nie wiadomo co. Dla mnie przydałoby się tylko wygodne oparcie, dobra muzyka, daszek nad głową. Nic górnolotnego, ale tak się zestresowałam, że musiałam zapalić papierosa.
M. była aż w szoku, " co wam takiego dali że nawet N. pali?"
Zadanie 1. Narysuj w przestrzeni miejskiej przystanek autobusowy, na którym chciałbyś czekać na swój transport.
Lol. Pierwsza myśl ? Dobrze, że nie dworzec. Szybko rozrysowałam linie do perspektywy, i zaczęłam zapełniać kartkę. wciąż walczyłam. przystanek był w sumie mega zwykły, za mało czasu miałam, żeby go dopieścić. Taki najzwyklejszy, realny. Patrząc na inne prace... Omg. Jakieś palmy i nie wiadomo co. Dla mnie przydałoby się tylko wygodne oparcie, dobra muzyka, daszek nad głową. Nic górnolotnego, ale tak się zestresowałam, że musiałam zapalić papierosa.
M. była aż w szoku, " co wam takiego dali że nawet N. pali?"
exams day Ist.
Chowam twarz za aviatorkami, żeby wyglądać jak najbardziej anonimowo. I tak się czuję. Nikt się do nikogo nie uśmiecha, nikt nie macha. Wszyscy czekają
Odbieram swój brystol, czekam na Blondynę. W międzyczasie rozglądam się. Hmmmm. Inaczej to sobie wyobrażałam. A tu: ogromna hala, krzesła ustawione w kręgach. Około 6-8miu. W jednym ok. 15 osób. Wybieramy drugi po lewej, siadamy, rozglądamy się niepewnie. Spoko, w naszym kręgu większość dziewczyn, oprócz chłopaka i jednego osobnika, którego płeć początkowo ciężko było mi zidentyfikować ze względu na jego włosy.
Pan otwiera kopertę. Czyta polecenie. OMG. LOl. LOL2982382489374.
* Narysuj przedstawioną poniżej bryłę w perspektywie lub aksonometrii w lewym dolnym rogu w kwadracie o wym. 12 cm x 12 cm.
[ WTF ? 1 ) kurwa co to jest ta aksonometria ;P ? 2 ) skąd my tu kurwa linijkę weźmiemy :D ? Robimy z Blondyną dobrą minę do złej gry, że niby wiemy ocb. Ale ja po chwili wymiękam. Pierdolę. Szkoda czasu, poza tym - ta bryła to jakaś kurwa z kosmosu była. Tam też tak się zbulwersowałam, że klnęłam co nie miara i Paulina musiała mnie uciszać ;p ]
** Wyobraź sobie bryłę wykonaną z gipsu ustawioną na postumencie o wysokości 1m w galerii sztuki, umieść tam 2 postacie.
[ Mam sobie wyobrazić JAKĄŚ bryłę? Czy tamtą z tego cholernego dolnego lewego rogu ? A co tam. Chuj z tym i tak bym nie wiedziała jak ją narysować, rysujemy co innego. Staram się przybrać więcej obrotów na minutę, bo czas płynie szybko i nieubłagalnie. A konkurencja nie śpi. patrzę w lewo, i muszę zbierać koparę z podłogi. Laska ciut nie Picasso. Paulina, co my tu kurwa robimy? - Też nie wiem, matka chyba zapłaciła 120 zetów za to żebym się poopalała ( dach był przeszklony ).
Wychodzimy z budynku i stwierdzamy, że nie wiemy co sobie kurde myślałyśmy
Ja śmieję się, że nie mamy po co przychodzić na 2 część po południu.
Odbieram swój brystol, czekam na Blondynę. W międzyczasie rozglądam się. Hmmmm. Inaczej to sobie wyobrażałam. A tu: ogromna hala, krzesła ustawione w kręgach. Około 6-8miu. W jednym ok. 15 osób. Wybieramy drugi po lewej, siadamy, rozglądamy się niepewnie. Spoko, w naszym kręgu większość dziewczyn, oprócz chłopaka i jednego osobnika, którego płeć początkowo ciężko było mi zidentyfikować ze względu na jego włosy.
Pan otwiera kopertę. Czyta polecenie. OMG. LOl. LOL2982382489374.
* Narysuj przedstawioną poniżej bryłę w perspektywie lub aksonometrii w lewym dolnym rogu w kwadracie o wym. 12 cm x 12 cm.
[ WTF ? 1 ) kurwa co to jest ta aksonometria ;P ? 2 ) skąd my tu kurwa linijkę weźmiemy :D ? Robimy z Blondyną dobrą minę do złej gry, że niby wiemy ocb. Ale ja po chwili wymiękam. Pierdolę. Szkoda czasu, poza tym - ta bryła to jakaś kurwa z kosmosu była. Tam też tak się zbulwersowałam, że klnęłam co nie miara i Paulina musiała mnie uciszać ;p ]
** Wyobraź sobie bryłę wykonaną z gipsu ustawioną na postumencie o wysokości 1m w galerii sztuki, umieść tam 2 postacie.
[ Mam sobie wyobrazić JAKĄŚ bryłę? Czy tamtą z tego cholernego dolnego lewego rogu ? A co tam. Chuj z tym i tak bym nie wiedziała jak ją narysować, rysujemy co innego. Staram się przybrać więcej obrotów na minutę, bo czas płynie szybko i nieubłagalnie. A konkurencja nie śpi. patrzę w lewo, i muszę zbierać koparę z podłogi. Laska ciut nie Picasso. Paulina, co my tu kurwa robimy? - Też nie wiem, matka chyba zapłaciła 120 zetów za to żebym się poopalała ( dach był przeszklony ).
Wychodzimy z budynku i stwierdzamy, że nie wiemy co sobie kurde myślałyśmy
Ja śmieję się, że nie mamy po co przychodzić na 2 część po południu.
***
Łał.
Jaka ona śliczna.
Twarzyczka i uśmiech jak sto dolarów.
Love her.
wtorek, 29 czerwca 2010
im not gonna
I'm not gonna write you a love song
'Cause you asked for it
'Cause you need one you see
I'm not gonna write you a love song
'Cause you tell me it
Make a break in this
If you're on your way
I'm not gonna write you to stay
And all you have is leavin'
And I need a better reason to write you a love song today
'Cause you asked for it
'Cause you need one you see
I'm not gonna write you a love song
'Cause you tell me it
Make a break in this
If you're on your way
I'm not gonna write you to stay
And all you have is leavin'
And I need a better reason to write you a love song today
poniedziałek, 28 czerwca 2010
niedziela, 27 czerwca 2010
gives u hell !
And truth be told I miss you
And truth be told I'm lying
When you see my face
Hope it gives you hell,
Mogę Ciebie przytulić ?
Nie. !
Czy można kochać po to aby potem nienawidzić?
I rzucać w siebie błoto wcześniej razem tydzień w tydzień
Czy można kochać po to aby potem nienawidzić?
I rzucać w siebie błoto, ja to widzę, wierz mi, że idzie
Skasowałam z pamięci twe ego,
And truth be told I'm lying
Hope it gives you hell,
Hope it gives you hell !!! :-)
Mogę Ciebie przytulić ?
Nie. !
I rzucać w siebie błoto wcześniej razem tydzień w tydzień
Czy można kochać po to aby potem nienawidzić?
I rzucać w siebie błoto, ja to widzę, wierz mi, że idzie
Skasowałam z pamięci twe ego,
wiesz doskonale dlaczego
niedziela, 20 czerwca 2010
piątek, 18 czerwca 2010
Airplanes
B.o.b - Airplanes.mp3
Ciągle próbuję przekonywać się, że świat nie jest taki zły.
wiem, że przyjaciółką byłam świetną, najlepszą.
a dziewczyną ?
Ciągle próbuję przekonywać się, że świat nie jest taki zły.
wiem, że przyjaciółką byłam świetną, najlepszą.
a dziewczyną ?
Can we pretend that airplanes in the night sky
are like shooting stars
I could really use a wish right now...
I could really use a wish right now...
czwartek, 17 czerwca 2010
head over heels
Fallen
Head over heels ;-)
I've fallen
In love with you
I've fallen
And I can't get up
Don't wanna get up
Because of love
imma lock u down.
Chyba już za późno. Stało się. Nie mogę doczekać się kiedy wrócisz.
środa, 16 czerwca 2010
praca praca praca...
poniedziałek, 14 czerwca 2010
ostatni dzień wakacji
nie przyznam się do tego, nie.
nigdy więcej nie wypowiem tych słów.
jest dobrze jak jest.
too proud for love.
ain't nobody.
loves me better.
nigdy więcej nie wypowiem tych słów.
jest dobrze jak jest.
too proud for love.
ain't nobody.
loves me better.
bonnie & clyde.
Put us togetha, how they gon stop both us?
She do anything necessary for him,
and i do anything necessary for her
niedziela, 13 czerwca 2010
crazy
Kaktusy z Ewą
kosz z chłopakami
Good Luck Chuck
Beyonce - Crazy in love.mp3
Who he think he is? Look at what you did to me
If you ain't there ain't nobody else to impress
kosz z chłopakami
Good Luck Chuck
Beyonce - Crazy in love.mp3
Who he think he is? Look at what you did to me
If you ain't there ain't nobody else to impress
Gia
too beutiful to die
too wild to live
obejrzałam.
rzygać mi się chce.
ale ta świadomość mnie dobija
nie mam co ze sobą zrobić.
obijam się po ścianach.
mierzwię włosy palcami.
przewracam oczyma.
zamykam powieki.
przygryzam wargi.
czuję krew pulsującą w tętnicy.
too wild to live
obejrzałam.
rzygać mi się chce.
ale ta świadomość mnie dobija
nie mam co ze sobą zrobić.
obijam się po ścianach.
mierzwię włosy palcami.
przewracam oczyma.
zamykam powieki.
przygryzam wargi.
czuję krew pulsującą w tętnicy.
he's gone
Nie wymagam od niego niczego, on nie wymaga ode mnie.
I tak jest najlepiej.
Naturalnie, nic na siłę.
Zaczęło się od zwykłej przyjaźni
Każde z nas szukało sposobu na nudę, więc postanowiliśmy zabijać ją razem.
Byliśmy tą dwójką, o której często się zapominało.
Po prostu dobrze się czułam przy nim.
Wiedziałam, że nie ocenia mnie, i mogę być sobą kiedy jestem obok.
Nie muszę grać, nakładać tej cholernej maski,
którą zdarza się nakładać mi kiedy wychodzę do towarzystwa.
Przy nim wszystko jest takie prawdziwe, takie szczere.
Jest cholernie prostolinijny, myśli co mówi, nie pierdoli za plecami.
Myślę, że jest mega dojrzały.
Jest cierpliwy, tłumaczy mi, póki nie zrozumiem.
Dzieli się ze mną tym, co kocha.
Nigdy nie mam go dosyć.
Wiem, że musi mi ufać,
czuję się dzięki temu cholernie wyjątkowa
"Co dzień uczysz mnie na problem patrzeć z góry, nie tracić wiary w życie".
Ja ogarniam jego, on ogarnia mnie.
I tak jest najlepiej.
Naturalnie, nic na siłę.
Zaczęło się od zwykłej przyjaźni
Każde z nas szukało sposobu na nudę, więc postanowiliśmy zabijać ją razem.
Byliśmy tą dwójką, o której często się zapominało.
Po prostu dobrze się czułam przy nim.
Wiedziałam, że nie ocenia mnie, i mogę być sobą kiedy jestem obok.
Nie muszę grać, nakładać tej cholernej maski,
którą zdarza się nakładać mi kiedy wychodzę do towarzystwa.
Przy nim wszystko jest takie prawdziwe, takie szczere.
Jest cholernie prostolinijny, myśli co mówi, nie pierdoli za plecami.
Myślę, że jest mega dojrzały.
Jest cierpliwy, tłumaczy mi, póki nie zrozumiem.
Dzieli się ze mną tym, co kocha.
Nigdy nie mam go dosyć.
Wiem, że musi mi ufać,
czuję się dzięki temu cholernie wyjątkowa
"Co dzień uczysz mnie na problem patrzeć z góry, nie tracić wiary w życie".
Ja ogarniam jego, on ogarnia mnie.
sobota, 12 czerwca 2010
telewizor
Bez telewizji można, telewizora nie
i znikły jego wewnętrzne atuty,
samo opakowanie, w środku pusty, zepsuty
czwartek, 10 czerwca 2010
all that she wants
All that she wants is another baby....
She’s gone tomorrow boy
All that she wants is another baby
She’s gone tomorrow boy
All that she wants is another baby
All that I want ? Ok.
chcę tylko świętego spokoju.
wakacji od rodziny.
i tonąć w jego oczach.
środa, 9 czerwca 2010
zdecydowanie.
problemy znikają, ale tylko wtedy kiedy on mnie tuli.
więc postaw na mnie,ale też czasami,
bądź tym kimś na kogo mogę postawić
Słońce świeci dziś inaczej...
Błękit nieba spada na nas...
bądź tym kimś na kogo mogę postawić
Słońce świeci dziś inaczej...
Błękit nieba spada na nas...
wtorek, 8 czerwca 2010
dajesz mi tyle
Co dzień uczysz mnie na problem
Patrzeć z góry
Nie tracić wiary w życie
Dla mnie zawsze i wszędzie
Będziesz błyszczał ;-)
To co było jest legendą
Teraz jesteś ze mną
Dzięki Tobie te wszystkie rzeczy stają się takie błahe...
Takie nieważne.
Takie proste.
Takie niewarte nerwów.
To dzieje się.
I boję się .
Boję się, że utonę w Twoich oczach,
że wtulę się w Ciebie,
i już nigdy nie będę chciała Ciebie puścić.
Boję się zranienia, ale równocześnie darzę Ciebie ogromnym zaufaniem.
Uwielbiam Twój intelekt.
Twoje piwne oczy, a właściwie to pomarańczowo zielone.
Twoją ciemną skórę, Twój tatuaż.
Twoje duże ramiona, w których mogłabym się schować przed całym światem.
Mówisz, że zła kobieta ze mnie ;-) Zobacz co ja Tobie robię :) ... A Ty mi :-)?
Patrzeć z góry
Nie tracić wiary w życie
Dla mnie zawsze i wszędzie
Będziesz błyszczał ;-)
To co było jest legendą
Teraz jesteś ze mną
Dzięki Tobie te wszystkie rzeczy stają się takie błahe...
Takie nieważne.
Takie proste.
Takie niewarte nerwów.
To dzieje się.
I boję się .
Boję się, że utonę w Twoich oczach,
że wtulę się w Ciebie,
i już nigdy nie będę chciała Ciebie puścić.
Boję się zranienia, ale równocześnie darzę Ciebie ogromnym zaufaniem.
Uwielbiam Twój intelekt.
Twoje piwne oczy, a właściwie to pomarańczowo zielone.
Twoją ciemną skórę, Twój tatuaż.
Twoje duże ramiona, w których mogłabym się schować przed całym światem.
Mówisz, że zła kobieta ze mnie ;-) Zobacz co ja Tobie robię :) ... A Ty mi :-)?
disappear
chodź pokażę Tobie świat jaki pokochałbyś.
nie odnajdziesz uczuć w dużych cyckach bez serca.
Beyonce - Disappear.mp3
I would like to disappear. really.
dzisiejszy dzień... no mam wrażenie, że cały świat stara się mnie wkurwić. I to mega.
Z nerwów pobiłam kubek, mój ulubiony różowy kubek. Herbata nie będzie już smakowała tak samo.
Jeszcze 4 miesiące Natalia. Kiedy w końcu zrozumiesz, że nie naprawisz całego świata?
Na treningu się wyżyję. Znowu się nie zjawi. Już mnie to nawet nie dziwi.
nie odnajdziesz uczuć w dużych cyckach bez serca.
Beyonce - Disappear.mp3
I would like to disappear. really.
dzisiejszy dzień... no mam wrażenie, że cały świat stara się mnie wkurwić. I to mega.
Z nerwów pobiłam kubek, mój ulubiony różowy kubek. Herbata nie będzie już smakowała tak samo.
Jeszcze 4 miesiące Natalia. Kiedy w końcu zrozumiesz, że nie naprawisz całego świata?
Na treningu się wyżyję. Znowu się nie zjawi. Już mnie to nawet nie dziwi.
If I beg and if I cry would it change the sky tonight?
ego
such a huge ego.
Chciałam oduczyć się używania wulgaryzmów, ale w tym domu to jak mission imposible.
Mam już serdecznie dosyć. Mam ochotę jebnąć drzwiami i nie wrócić.
Zagłuszam ją muzyką.
Chciałam oduczyć się używania wulgaryzmów, ale w tym domu to jak mission imposible.
Mam już serdecznie dosyć. Mam ochotę jebnąć drzwiami i nie wrócić.
Zagłuszam ją muzyką.
poniedziałek, 7 czerwca 2010
screw ju.
sistars - spadaj.mp3
Uwierz mi, nie ma sensu się bić.
I dłużej ze sobą być.
Nie ty- nie My... Spadaj...
Nie chcę brudzić się o twoją skórę.
Nie chcę dłużej czuć się jak szmata.
Nie chcę widzieć twojej twarzy.
Nie chcę myśleć, co się z tobą,
Co się z tobą dzieje.
Nie chcę patrzeć, jak znów coś chrzanisz.
Nie chcę słyszeć twego głosu,
Twojej głupiej gadki.
Nie chcę tracić z tobą czasu.
I chuj mnie obchodzi, co o mnie myslisz!!
Nie dzwoń, nie płacz, nie błagaj.
Idź już sobie!
Nie pomogą żadne kwiaty,
Nie ma mowy.
Po co tu stoisz? Chcesz coś usłyszeć?
Na co ci? Spadaj...
właśnie tak, dokładnie tak :)
Uwierz mi, nie ma sensu się bić.
I dłużej ze sobą być.
Nie ty- nie My... Spadaj...
Nie chcę brudzić się o twoją skórę.
Nie chcę dłużej czuć się jak szmata.
Nie chcę widzieć twojej twarzy.
Nie chcę myśleć, co się z tobą,
Co się z tobą dzieje.
Nie chcę patrzeć, jak znów coś chrzanisz.
Nie chcę słyszeć twego głosu,
Twojej głupiej gadki.
Nie chcę tracić z tobą czasu.
I chuj mnie obchodzi, co o mnie myslisz!!
Nie dzwoń, nie płacz, nie błagaj.
Idź już sobie!
Nie pomogą żadne kwiaty,
Nie ma mowy.
Po co tu stoisz? Chcesz coś usłyszeć?
Na co ci? Spadaj...
właśnie tak, dokładnie tak :)
irytacja
moja irytacja sięga zenitu :-)
1, 2, 3
breath in
4,5,6
breath out
7,8
breath in
9, 10
breath out ....
kurwa.
KUR WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !
jeszcze tylko 4 miesiące. potem uciekam stąd i mam nadzieję, że nigdy tu nie wrócę.
1, 2, 3
breath in
4,5,6
breath out
7,8
breath in
9, 10
breath out ....
kurwa.
KUR WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !
jeszcze tylko 4 miesiące. potem uciekam stąd i mam nadzieję, że nigdy tu nie wrócę.
sobota, 5 czerwca 2010
tattoo
Jordin Sparks - tattoo.mp3
No matter what you say about love
I keep coming back for more
I keep coming back for more
You're still a part of everything I do
You're on my heart just like a tattoo ;-)
You're on my heart just like a tattoo ;-)
certainly again
Who gave u permission to rearrange me
certainly not me
Who told you that it was alright to love me
certainly not me
I was not looking for no love affair
zakwasy mega.
certainly not me
Who told you that it was alright to love me
certainly not me
I was not looking for no love affair
zakwasy mega.
piątek, 4 czerwca 2010
dobranocka
Dobra noc To taka gdy....
Moją kołdrą Jesteś Ty ...
Lekko dmuchasz na mój kark
Dobranoc mój miły
Dla mnie obiad lepszy jest
Gdy go ze mną razem zjesz
Może śmieszne ale wiem
Smakuje Tobie lepiej też
Teraz zrozumiałam coś
Coś co wpływa na jakość życia
Kochać mogę całą krwią
Rozumem mogę swobodnie oddychać
Z Tobą uczę cieszyć się
Każdą prostą czynnością życiową
Moją kołdrą Jesteś Ty ...
Lekko dmuchasz na mój kark
Dobranoc mój miły
Dla mnie obiad lepszy jest
Gdy go ze mną razem zjesz
Może śmieszne ale wiem
Smakuje Tobie lepiej też
Teraz zrozumiałam coś
Coś co wpływa na jakość życia
Kochać mogę całą krwią
Rozumem mogę swobodnie oddychać
Z Tobą uczę cieszyć się
Każdą prostą czynnością życiową
każdy ma chwile
Grammatik - Każdy ma chwile.mp3
Każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął
I patrzy w lustro jak łzy mu ciekną
Ile można od życia w serce przyjmować ciosy?
Każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął
I patrzy w lustro jak łzy mu ciekną
Ile można od życia w serce przyjmować ciosy?
on the dancefloor
jejku. było cudownie, a teraz wszystko mnie boli.
ale kocham to.
dla takich dni żyję.
respekt dla Mańka.
chorełki były na nieziemskim levelu. nie wiem - czy on coś zażywał przed warsztatami - jedno jest pewne, to mega pozytywny człowieczek.
ale kocham to.
dla takich dni żyję.
respekt dla Mańka.
chorełki były na nieziemskim levelu. nie wiem - czy on coś zażywał przed warsztatami - jedno jest pewne, to mega pozytywny człowieczek.
czwartek, 3 czerwca 2010
cold case love
Your love was breaking the law
But I needed a witness
We lost our way
Took this too far
Now I’ll never find the pieces of my heart
But I needed a witness
We lost our way
Took this too far
Now I’ll never find the pieces of my heart
Sutra ?
Nie pozwolę żeby ktokolwiek, cokolwiek, kiedykolwiek :-)
***
Nie zaprzeczać kiedy stwierdzam, że to miłość
środa, 2 czerwca 2010
im in love
bo chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię,
mój narkotyku, mój tlenie,
bo ja kocham a nie mówię.
mój narkotyku, mój tlenie,
bo ja kocham a nie mówię.
im so into you
I really like
What you've done to me
I can't really explain it
I'm so into you ;-)
What you've done to me
I can't really explain it
I'm so into you ;-)
***
nie chciałeś ze mną być
nie chciałeś ze mną być
i nie chcesz żeby on był
pies ogrodnika.
poniedziałek, 31 maja 2010
Malinka
czemu zawsze tak jest?
jak już o kimś zapomnę, jest ok.
to ten ktoś znowu puka do moich drzwi.
grrr.
Tak jakby wyczuwali, że przez moment jestem szczęsliwa
i nie mam większych problemów
jakby chcieli zmącić mój spokój.
jak już o kimś zapomnę, jest ok.
to ten ktoś znowu puka do moich drzwi.
grrr.
Tak jakby wyczuwali, że przez moment jestem szczęsliwa
i nie mam większych problemów
jakby chcieli zmącić mój spokój.
always midnight
przyłapani !;-)
Are you blind?
Can't you see me standing here
waiting in line?
For you....
Are you mine?
Not just when you wanna be
all of the time?
Are you?
Are you blind?
Don't you see me standing here
Won't you tell me what it is
I'm waiting to find..?
Can't you see me standing here
waiting in line?
For you....
Are you mine?
Not just when you wanna be
all of the time?
Are you?
Are you blind?
Don't you see me standing here
Won't you tell me what it is
I'm waiting to find..?
You're right,
I must be crazy.
You're out getting high,
I'm here pretending I'm in love.
The sound of your heart,
my head on your chest,
dropped your hands to your sides
and gave up.
I'd rather be crazy than right
Tonight
I must be crazy.
You're out getting high,
I'm here pretending I'm in love.
The sound of your heart,
my head on your chest,
dropped your hands to your sides
and gave up.
I'd rather be crazy than right
Tonight
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







