Niby dzień jak co dzień. Ale inny. Stało się. Nie wiem, czy to sprawi, że będziemy na siebie inaczej patrzeć. Bardziej ufać, bardziej szanować. Nie wiem, czy takie rzeczy dzielą, czy łączą. Okaże się w najbliższej przyszłości. Myślałam, że połączy. Ale. Właśnie, tego ale wcale nie powinno być. Ale jest. Już nie masz dla mnie czasu. Boże, mam nadzieję, że zacznę oddychać, odetchnę od całego smrodu tego małomiasteczkowego społeczeństwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz