sobota, 31 marca 2012

all i could do was cry

    Co mam Ci powiedzieć? Że tęsknię ? Że nie mogę patrzeć na Twoje zdjęcie ? Nie powiem Ci tego, nigdy. Już za późno. Nie dla Ciebie, dla mnie. A chciałabym poczuć to znów.
    Ostatnie dni były intensywne, intensywne aż do bólu. Szkoła, projekty, taniec, korepetycje, to wszystko dało mi się ostatnio we znaki. Nie jestem zmęczona, jestem wycieńczona. Potrzebuję czasu tylko dla siebie. Na rysowanie, czytanie książki, leżenie pod kocem i oglądanie ulubionych filmów. Dziś moje ciało było tak zmęczone ostatnim lataniem (bo inaczej nie mogę nazwać spędzania w domu czasu tylko podczas snu). że wróciwszy z treningu jedyne na co miałam siłę to położenie się jak długa na łóżko. Pomijam fakt, że od ostatnich dobrych trzech dni jestem zawieszona totalnie, słucham muzyki, i gapię się tępo w przestrzeń, w autobusie często przysypiam. Żeby jeszcze pogoda nie dawała się tak we znaki...
    Dziś Rytm Ulicy. W tamtym roku było tak, że nie potrafiłabym opisać tego jednym słowem. Chciałabym być teraz tam, z tymi wszystkimi wspaniałymi ludźmi...
    Peace and love. Especially love.
    dym. nigdy więcej. na weekend. my baby. id rather go blind. falling down. defto

czwartek, 1 marca 2012

doesn't mean antyhing.

all the people in the world... and you can still feel lonely. what's the point of havin it all without person you love? sometimes you just need to star again in order to fly. 


Wstałam dziś raczej prawą nogą, tak jak miało to również miejsce wczoraj. Niestety odczuwam mały dyskomfort, a mianowicie - mam siniaki na barkach po wczorajszym treningu. Ale to nic, to tylko efekt uboczny świetnego treningu, który zarówno mi jak i Oli dał niezłego powera. :-). Od razu człowiek ma uśmiech na twarzy. Ten impuls, który płynie z Twojego serca do kończyn. I wyraża to, co czujesz:)


Miłego dnia wszystkim, kochani.