Obejrzałam świetny film z Umą Thurman. 'Life before her eyes. '
Czym jesteśmy w tym całym oceanie dusz ? Czy naprawdę każdy z nas ma jakieś znaczenie ? Czy świat nie będzie dalej istniał bez jednej jednostki ? Czy to jest tak jak ze związkiem chemicznym? Każdy pierwiastek ma znaczenie ? Czy to tak jak gwiazda we wszechświecie ? Każda tworzy gwiazdozbiór, ale każda kiedyś zgaśnie ?
Czasami mam wrażenie, że ta cała miłość nie istnieje, a my jesteśmy tylko końcem łańcucha pokarmowego, by kiedyś i tak zgnić w ziemi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz