sobota, 3 lipca 2010

OST in Bstok

Po narysowaniu tych nieszczęsnych krzesełek wyszłam z Wydziału Architektury. Szłam Grunwaldzką, później skręciłam w prawo. Nie ogarniałam zbytnio przystanków, nie szkodzi. Koniec języka za przewodnika. Chcę się czegoś napić. Byle szybko. Mijam sklepy. Apteka, szmateks, apteka, rzeźnik, szmateks, apteka. Spożywczy. Mój organizm potrzebuje endorfin. Najchętniej bym go teraz pocałowała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz