Bez Saturday Night Fever raczej dziś.
D. wyjeżdza we wtorek. Bałam się pożegnania Że się popłaczę, ale przy tylu świadkach to nie wchodziło w grę.
Jedzie. Na wyspy. Jedzie. Mój najlepszy przyjaciel. Nie będzie go na święta, nie będzie go na sylwestra, nie będzie go w moje 20te urodziny.
To on był przy mnie zawsze, kiedy tego potrzebowałam, nie ona, nie oni .
Będę tęskniła CHOLERNIE.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz