sobota, 20 listopada 2010

Without Saturday Night Fever

Bez Saturday Night Fever raczej dziś.

D. wyjeżdza we wtorek. Bałam się pożegnania Że się popłaczę, ale przy tylu świadkach to nie wchodziło w grę.
Jedzie. Na wyspy. Jedzie. Mój najlepszy przyjaciel. Nie będzie go na święta, nie będzie go na sylwestra, nie będzie go w moje 20te urodziny.


To on był przy mnie zawsze, kiedy tego potrzebowałam, nie ona, nie oni .

Będę tęskniła CHOLERNIE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz