Ty jesteś zakochany z wzajemnością.
W SOBIE.
Dzięki Bogu lub też mojej cudownej inteligencji lub też wspaniałej umiejętności lania wody lub też strzelaniu lub dzięki wszystkiemu na raz zaliczyłam kolosa. Amen. Dziś raczej spokojny, ale dość brudny dzień, bo muszę dokończyć moją rzeźbę na czwartek w pokoju, co wiąże się z ogromnymi pokładami pyłu od gipsu i ogólnie syfem po gipsie. Normalnie mogłabym to zrobić u J. albo na balkonie. Ale a) z J. jak to z kobietami bywa więcej gadamy niż robimy, prawda, i b) mam balkon o wymiarach 0,5x1 więc bez szans :)
Oprócz tego, że miałyśmy dziś klasykę z Zytą nie działo się nic szczególnego dzisiaj. No za wyjątkiem paktu, którego złamanie może kosztować mnie 5dych, które drogą nie chodzi. Dotyczy on wstrzemięźliwości, uwaga, słodyczowej. Nie dotyczy lodów wodnych :-)
Idę oglądać Magdalenę Miłowicz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz