wtorek, 3 maja 2011

muzyka muzyka

Rano wytaszczyłam się z mojego łóżka i poczłapałam do łóżka mamy przed TV. Biorę pilota, skaczę po kanałach,
Bin laden, Bin laden, Cudowny odtłuszczacz na mango, Bin laden, Bin laden, Cudowny przyrząd parowy do mycia/prania/prasowania/czyszczenia za 499 zł na mango, MTV Kofeina, a tam :

tragiczny klip Snoopa  pt. "Sweat". Nagość w sumie nie powinna mnie dziwić, bo u Snoopa to raczej tradycja, ale to techno brzmienie ?

Ja rozumiem, że teraz są takie czasy, że są rzeczy modne, na których można dobrze zarobić, ale Snoop i David G? Może wy lepiej powróćcie do korzeni, bo nagle cała muzyka idzie w kierunku bum bum ta ra ra ra bum. Ma sa kra.

Katy Perry, która miała wg. mnie zajebisty popowy hit "Teenage dream" nagle pokazuje światu kawałek "E.T.", którego brzmienie też przypomina mi dyskotekę z białymi kozakami, a klip....... to film marsjanie atakują. Nie, nie. Zdecydowanie wolę temat obcego, a raczej obcej w klipie "Runaway" Kanyego.

I możecie mi powiedzieć, że nie jestem muzykiem, że się nie znam. Ale muzyk chyba tworzy dla odbiorców, a ja mam prawo wyrazić swoją opinię. I przeraża mnie to, w jakim kierunku to wszystko idzie.

Jednak miłym zaskoczeniem był fakt, że na Vivie zobaczyłam klip Hi Fi Bandy " A my". Tak jak kiedyś wolałam Mtv, tak teraz wolę Vivę. Na Mtv mniej jest muzyki niż powinno być wg mnie. Kiedyś Rap Kanciapa dzisiaj choćby dając na przykład Polowanie na Singla. :-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz