poniedziałek, 23 maja 2011
Dieta?
Dziś był mój pierwszy dzień diety. I ostatni. Ja jednak wyznaję zasadę Eat Pray and Love. To nie ma sensu dla mnie, to całe głodzenie się i jedzenie rzeczy których się nie lubi po to, żeby schudnąć. Dziś zaczęłam, i definitywnie zakończyłam Dietę Norweską. Zazdroszczę tym, który lubią jajka. Bo ja po czwartym myślałam że zwymiotuję, i pomyślałam sobie, pierdzielę tą diete :) Wolę ćwiczyć i pocić się jak mysz niż uskuteczniać na mojej osobie jakieś drakońskie wyczyny :)
To by bylo na tyle z mojego odchudzania, choć wczoraj czułam to podniecenie, że wyrobię się do festiwalu, że będę lepiej się ze sobą czuła. Ale wolę innymi sposobami to zrobić, niż jeść coś po czym na wzmiankę o tym robi mi się nie dobrze :-). Życie jest ponoć za krótkie, żeby rezygnować z rzeczy które się lubi ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz