wtorek, 15 lutego 2011

bezowocny wtorek

w indeksie na miejscu matmy i staty stoi dumne trzy.
czego więcej chcieć od życia?
powoli, powoli wszystko zmierza ku jakiejś względnej normalności.
brakuje mi tylko jednego...

bla bla bla 
i znikły jego wewnętrzne atuty
samo opakowanie, w środku pusty, zepsuty


limit to your love


Ty już swój limit przekroczyłeś, stety lub niestety..


zapomniałeś. ała.
nagle twoje słowa stały się dla mnie taki śmieszne i banalne.
nie zapominaj, że ja ciebie znam.

Tak jak w tytule - dzisiaj zajęłam się słodkim nicnierobieniem.
Jedynym moim osiągnięciem na dziś było kupienie chomika.
Tak, chomika - mamy 250 litrowe akwarium i trzy przecudaśne chomiki.
Teraz zamiast siedzieć i gapić się w monitor leżę i gapię się na akwarium.

Dziś rano nie mogłam wstać z łóżka, nawet sturlać się czy podnieść rękę do telefonu i zobaczyć godzinę.
Non stop mam zakwasy - po sobocie, po wczoraj, po jutrze.
Moje ciało zapomniało jak to jest, a mój mózg wmówił sobie, że kocha jeść,
co nie idzie zbytnio ze sobą w parze.
Stałam tam - koło nie wiem ? gimnazjalistek, może paru licealistek, dwóch studentek
oczywiście stwierdziłam, że jestem stara i że muszę coś ze sobą zrobić.
bo ja mam swoje kształty - takie jakie mam, i ogólnie nie narzekam.
ale kiedy skontrastowałam się z dziewczynkami przed dojrzewaniem to się załamałam :=)
A więc do dzieła!


ah no i w indeksie w miejscu matmy i staty stoi dumne trzy


taki mały chomik, a ile radości.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz