niedziela, 13 lutego 2011

bday

piję piję piję i piję i tanczę:-)

obudziłam się w momencie kiedy Beyonce zaczęła śpiewać
Why don't you love me ?

To mamcia dzwoni. o 9.30, God ! przecież to jeszcze noc !
Chciałam przewrócić się na drugi bok, ale stwierdziłam, że jestem sparaliżowana przez zakwasy.
Ale nie narzekam.
Lepszego prezentu urodzinowego nie mogłabym mieć ^^- tak, dostałam się.

Trwało to dość długo, choreo, freestyle, koło. Ale opłacało się.
Jestem dzieckiem szczęścia - bo nie wiem jaka siła sprawiła, że zajrzałam na stronkę o 12 w nocy w piątek.

Patrzę teraz w bok, a tam tyle sprzątania po imprezie ... :-)
Muszę sprzątnąć, ale na razie łóżko mnie wzywa.
Jak ogarnę to napiszę jak się czuję jako nienastolatka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz