poniedziałek, 12 września 2011

Retrospekcje

Byłam dziś z Jot ( od wczoraj 20letnią już ;) ) i z Bibi w Domu Kultury u naszej dawnej instruktorki. Wróciły wspomnienia :-), których nikt nam nie odbierze. Patrząc na dzisiejsze podwórka, nie widzę tych dzieci, jakimi my byłysmy. Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że miałam tak wspaniałe dzieciństwo, mimo faktu, że dopiero teraz, z perspektywy czasu je doceniam. W Domu Kultury, choć bywało różnie, spędziłam większosć swojego dotychczasowego życia. Tak, to był dla nas drugi dom.

Obejrzałysmy urywki z naszych showcasów na festiwalu Fair Play Studio, masę innych na youtubie i przyznam, że wygadałam się za wszystkie czasy:). Zdecydowałysmy, że na dniach powracamy do korzeni i będziemy przez najbliższy czas do wyjazdu na uczelnię tańczyły klasykę. Kiedys nie doceniałysmy baletu, teraz widzę, jak wielką różnicę w tańcu robi to, czy ktos zna podstawy klasyki. Na prawdę, pojęcia, postawa to wszystko jest tak bardzo widoczne, że widać to gołym okiem. Taniec klasyczny uczy dyscypliny, panowania nad własnym ciałem, umysłem. Uważam, że to odgrywa bardzo ważną rolę w tańcu dojrzałego tancerza. I szczerze, może zapierałysmy się nogami i rękoma przed tym baletem, ale to było to, co robiłymsmy od 8 roku życia. Potem nadszedł okres gimnazjum, buntu i odejscia od baletu na rzecz new age'u i hip hopu. Wielki bum taneczny przez you can dance. I tak, fajnie, że ludzie dzielą naszą pasję, ale miałam wrażenie, że bynajmniej w naszym miescie bardziej chyba chodziło o sam szpan, niż faktycznie o taniec. Widać to najlepiej teraz, po dwóch, trzech latach na przykładzie choćby naszego Domu Kultury. Miałam nawet w związku z tym małą wymianę zdań. Otóż na naszym miastowym portalu dodany został post o warsztatach tanecznych, do którego załączono także zdjęcie z uczestniczkami. Patrzę... kilkanascie komentarzy, o super, wejdę zobaczę, co kto sądził o tym, co miało miejsce. A tam komentarze typu : O ja, ale wyszłam na tej focie... Następny: Ty, a spójrz na mnie... Itd, itd... Ma. Sa. Kra. :-) Uprzejmie napisałam do dziewczyn, że zamiast przejmować się pozowaniem, mogłyby napisać cos odnosnie wrażeń po warsztatach, jak było, czy im się podobało, czy było im trudno. Czy fajnie się bawiły. Z jaką opowiedzią się spotkałam? Przeczytałam, że po prostu zazdroszczę im, bo one są na zdjęciu, a ja nie... No tak, rozgryzły mnie dziewczynki :). Ale dzis po ich "tańcu" faktycznie....zostały ale tylko zdjęcia i pozy...

Gdzie są dzieci ? Gdzie jest młodzież? Co oni wszyscy robią? Siedzą w domu ? Czy interesuje ich tylko imprezowanie ? Czy na prawdę nie ma już prawdziwych pasjonatów tańcem? Czy wszystko jest tylko chwilowe, dla fejmu ? Nie wiem, i nie mam pojęcia czy kiedykolwiek dostanę odpowiedź na to pytanie. Jedno wiem. Dziękuję mojej mamie, że w pierwszej klasie szkoły podstawowej zapisała mnie na lekcje baletu. Miałam osiem lat. I dzis jako 20letnia, wciąż tańcząca dziewczyna nie żałuję ani jednego dnia. Bo w dużej mierze to, jaka jestem dzis, zawdzięczam temu, jak byłam wychowywana przez mamę i przez naszą instruktorkę, która była dla nas jak druga matka. I nikt mi nie powie, że w dzisiejszych czasach jest lepiej, faktyczne, jest więcej możliwosci... Szkoda tylko... że ludzie nie potrafią ich wykorzystać.


Ludki moje kochane! Apeluję, znajdźcie swoje prawdziwe JA i pielęgnujcie je w sobie i rozwijajcie, bo wspomnień nikt Wam odebrać nie może. Będą tylko wasze, kiedy zniknie wszystko to, co materialne :) !

Peace and love ! :)
N.

PS. jakos humor mi się zepsuł, może to przez niskie cisnienie, brzydką pogodę, a co za tym idzie mój ból głowy. Nie byłam na siłowni od czwartkowego wyjazdu do Białego, i dziś niestety też nie jestem na siłach. Pierwszy raz mówię: jutro.

PS2. Widzieliscie klip Kazadi ? Na prawdę wysokiej jakosci, i można go zestawić z zagranicznymi produkcjami, kawałek mnie nie ujął jakos nadzwyczajnie ale image Patrycji i klimat klipu pro :) !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz