Dzisiejszy dzień minął pod znakiem zakupów. Ja i moja Jot znowu spotkałysmy się i przy okazji odchudziłysmy nasze portfele. Odbyły się dzis moje szkolne zakupy part.II ( nie wiem czy ostatnie). Należę do osób, myslę, że dobrze zorganizowanych. Zawsze lubię mieć pod ręką potrzebne rzeczy, dlatego, mając na uwadze to, co było mi potrzebne w ubiegłym roku akademickim i ile czasu zajmowało mi latanie do sklepu to po zszywki, to po segregator postanowiłam kupić wszystko na zas. ( Kurczę s z kreską mi nie działa, bo zainstalowałam nowy program komputerowy Stickers, i nacisniecie kombinacji s + alt powoduje, że odwiera mi się nowa karteczka;P ).
Odwiedziłam też z Jot księgarnię. Nie jeden raz pisałam już o tym, że jestem chora na książki i płyty dlatego wszelkie księgarnie, empiki są dla mnie rajem na ziemi. W przyszłosci chciałabym być bogata ( chyba jak każdy;P ), ale nie, nie tak obrzydliwie. Po prostu chciałabym, żeby było mnie stać na to, by każda dobra książka, którą lubię, mogła stać na mojej półce. Jest wiele pozycji na mojej liscie zarówno płyt, jak i książek, które grzecznie czekają na swoją kolej. Widziałam dzis na jednej z księgarnianych półek książki autorki, której nie znam, ale jutro chyba wrócę tam, chociażby po to, by zapisać sobie jej nazwisko. Książki ma piękne, w sensie okładki. Wiem, wiem, mama mówiła " nie sądź książki po okładce" ale jak książka w tak pięknej oprawie mogłaby być kiepska ? To chyba niemożliwe
wizualizacja mojej łazieneczki i sypialni, którą zrobiłam dzisiaj rano:).





:*
OdpowiedzUsuń~kamcziq