Sprzątanie pierdolnika jeszcze trochę mi zajmie. Motywuję się oglądaniem Perfekcyjnej Pani Domu. Chcę wywalić wszystkie zbędne rzeczy, kiedy mama nie patrzy :). Fakt, nie mieszkam już w tym domu w sumie, ale serce mnie boli, jak patrzę na mój pokój, tonący pod stertami moich worów, które jedną nogą są jeszcze w Gołdapi, drugą już w Białymstoku. Planuję małe przemeblowanko i parę rzeczy, które znów przywrócą blask mojej Pomarańczarni. Jak urządzę swój pokój w Białym? Nawet dla mnie to jedna wielka zagadka. Wczoraj musiałam iść o 5 rano na peksy, bo moje auto było chwilowo u mechanika, aby załatwić niezbędne formalności na uczelni. Dziś już odebrałam autko, załatwiłam kilka z miliona rzeczy, a nawet wybrałam się do Olecka z mamą na zakupy. Tęsknię za treningami !!! Już niedługo, maleńka....





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz