Jak pogodzić się ze śmiercią? Co zrobić, jeżeli nie pamięta się waszych ostatnich słów? Co zrobić, jeżeli nie masz szans się pożegnać? Co czuje się w momencie umierania? Czy bolało go? Czy tam gdzie teraz jest, jest mu lepiej ?
Te pytania wyglądają na pytania dziecka. Ale to nie pytania dziecka, one są moje. Niewiarygodne jest to jak kruche jest nasze ciało. Ile razy już otarliśmy się o śmierć? Dlaczego nie doceniamy dnia powszedniego, który może być czyimś ostatnim... Co czuje rodzina ? Co czuje najbliższy przyjaciel ? Dziewczyna?
Jak dobrać słowa, żeby złożyć wyrazy współczucia? Czasami brak słów wyraża wszystko.
Milion pytań pętliło mi się w głowie. Może to nie był mój przyjaciel, nie ważne. Często obserwuje się taki wyścig, kto kogo bardziej lubił. Ale to nie ważne. Ważne jest to czy był dobrym człowiekiem. Wyraz twarzy kiedy się uśmiecha, kiedy gada głupoty, gdy jest zdenerwowany lub smutny. Tacy młodzi ludzie odchodzą. Raz przeszłam już coś takiego. Nie śmierć, stratę. Czasami myślę, że strata dla bliskich jest dużo gorsza niż śmierć. Nie zrozumcie mnie źle. Ale jako osoba wierząca myślę, że tam gdzie teraz są jest im lepiej. W dzisiejszych czasach nie dostrzegamy śmierci jako nowy początek.
Ale jak uwierzyć? Jeżeli masz już kogoś nigdy nie zobaczyć, nie usłyszeć, nie dotknąć. Ja mimo wszystko wolę sobie wmawiać, że to nie prawda, że jest gdzieś tam, w pracy, na piwie. Wierzę w lepsze życie po śmierci, ale nie wierzę w to, że Go już nie ma. Że ich już nie ma.
Nie będę pisała tu jakiś rzeczy typu, śpieszmy się kochać ludzi.... Każdy to wie. Jednych lubi mniej, drugich więcej, ale największy żal czujemy, kiedy nie zdążymy czegoś powiedzieć, kiedy nie zdążyliśmy okazać sympatii. Dlatego korzystajcie.
Natalka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz