niedziela, 19 sierpnia 2012

Stalowa magnolia part 2.


Obejrzeć koniecznie ! 

Dzisiejszy popołudniowy spacer dał mi tyleee do myślenia. I zmywanie naczyń !! Hehe, kto by pomyślał, że zmywanie i wycieranie naczyń jest takie myślopędne. Wiem, że nie ma takiego słowa, ale ja sobie je właśnie na potrzebę posta wymyśliłam ;P Pasi :) ? 

Minęło mi. Wreszcie mogę z ręką na sercu wykrzyczeć: MINĘŁO !  Dosyć tych czułości i bycia ciepłą kluchą. Powracam ze zdwojoną siłą kobiecego empowermentu :) ! Fakt, długo mi to zajęło, ale w końcu jestem tego pewna na sto procent. 

Bardzo się cieszę, że rozpoczynam nowy etap w swoim życiu. To już nie rozdział : "Moje życie bez Ciebie :( " tylko "Moje nowe życie bez Ciebie :-) !!!". Myślę, że czas przebolenia był mi potrzebny, bo nie byłoby to tym, czym dla mnie było, gdybym z jednego kwiatka skoczyła na kolejny, żeby się pocieszyć. Słaba opcja :) Uniknęłam filmowo-tenelowelowej akcji pod tytułem "Ups, pomyliłam imiona", hehe. Byłoby śmiesznie:-). Teraz jestem gotowa i otwarta na nowe znajomości, które mam nadzieję, dadzą mi nową energię do mojego nowego życia :-). 

Poza tym, zawsze lepiej zacząć z czystym kontem, niż ciągnąć za sobą niezakończoną historię i myśleć " co by było gdyby...".  Będzie co będzie :-). Chcę być kobietą niezależną, która będąc być może kiedyś w jakimś związku nigdy nie przestanie być sobą. Fakt, nigdy nie udawałam kogoś innego, bo nie potrafię, ale często duszę coś w sobie. Coś, co mi nie pasuje, bo jak kocham, to nie patrzę na siebie. O nie! Koniec z tym. Nie kłamię, nie gram, nie manipuluję. Będę mówiła co myślę, i robiła, co będę chciała. Nigdy w życiu nie byłam tak pewna siebie, jak jestem teraz. Wiem czego chcę. I albo to dostanę, albo nie wezmę nic. Chcesz - bierz, nie chcesz - nie bierz i po problemie :) 

"POKORA? To uleczalna dolegliwość, drobna psychiczna usterka." :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz