niedziela, 4 listopada 2012

Ten weekend wskrzesił moją nadzieję. Nie wiem tylko czy to nie ta nadzieja, która jest matką głupich.



Chuck: I was scared...I was scared that if we spent the whole summer together, just us, then you'd see. 
Blair: See what? 
Chuck: Me. Please don't leave with him. 
Blair: Why? Give me a reason and "I'm Chuck Bass" doesn't count. 
Chuck: 'Cause you don't want to. 
Blair: Not good enough. 
Chuck: 'Cause I don't want you to. 
Blair: That's not enough. 
Chuck: What else is there? 
Blair: The true reason, I should stay right where I am and not get in the car. Three words. Eight letters. Say it...and I'm yours. 
Chuck: I... I ...

piątek, 2 listopada 2012

The middle of nowhere


Zobacz, jak to w życiu jest. Czasem trzeba obejrzeć film, żeby uzmysłowić sobie pewne rzeczy. Jedni dostają wszystko w życiu, nie doceniając tego, inni nie dostają niczego, mimo, że ciężko sobie na to zapracowali. Ile rzeczy w życiu nie doceniamy. Nie doceniamy tego, co dali nam rodzice. Innych doceniamy mimo, że zbyt wiele, prócz miłości dać nie mogli. Jakie to życie jest powalone :-). Bo kto Ci dziecinko powiedział, że sprawiedliwe ? :-)


I won't let you close enough to hurt me...
Cierpliwość i lojalność czasami się opłaca, wiesz ?








poniedziałek, 29 października 2012

Ty widzisz we mnie coś, nie ma ideału
A miłość ślepa jest
I chyba nie wiesz, że....telewizja kłamie
Nie wszystko możesz mieć


Siedzę, słucham Myslovitz i rysuję Marylin. Wieczorem trening, ostatni z Polly skradł moje serce i był przyczyną hektolitrów potu. House to moje wyzwanie. 

niedziela, 28 października 2012

hopeless place



Wciąż :)

Niedziela :) ! A wiecie co jest cudowne ? Że jutro nie mam grafiki i mam drugą niedzielę :) ! Dzisiaj rano po ciężkiej nocy wstałam jak potłuczona, miałam jakieś psychiczne sny, co jest już w sumie u mnie chyba na porządku dziennym. Pomyślałam, że skoro dziś była zmiana czasu to można sobie godzinkę poleniuchować :) Z tej oto okazji leżałam odłogiem w mojej trumience ( tak mówię na swoje łóżko, bo łóżkiem tego nazwać nie można;P) i oglądałam na HBO Dziennik Bridget Jones. Spostrzeżenia po wielu latach oglądania go? I owszem. Z Bridget mamy bardzo wiele wspólnego. Gust do złych facetów, którzy świetnie całują, razem piszemy pamiętnik, gadamy non stop wyrabiając dzienną normę słów wypowiedzianych przez kobiety, i jesteśmy obie śmiesznie niezdarne :-) Ale są także 2 rzeczy, przynajmniej 2 które zauważyłam dzisiaj: a) nie mam takich babcinych gaci i umiem gotować;P Co dziś będzie robiła Polska Bridget? Otóż zjem rosioł, ubiorę się, odpalę sobie jakąś płytę albo MTV live i będę rysowała na zamówienie Marylin. Takie odmóżdżenie dobrze mi zrobi po wczorajszym ośmiogodzinnym posiedzeniu nad projektem. Jako, że Radek nas zabawiał cały dzień miałam taki dobry humor, że śmiejąc się milionowy raz zaliczyłam zderzenie ze stołem. Ale spokojnie, nie jestem dziś jednorożcem:)

Miłej niedzieli, buziaki :*
N.



sobota, 27 października 2012

None of these lies I’ve told have made me stronger. None of the secrets I kept made me happier. So, I’m gonna try something else now. I’m gonna try telling the truth. My truth. 


ojejku.

czwartek, 25 października 2012

Trust issues




Dawno nic nie pisałam z braku właściwej organizacji czasem. Pracuję nad projektami do późnych godzin nocnych, a następnego dnia, kiedy znajduję wolną chwilkę najzwyczajniej odsypiam. Co u mnie nowego? W sumie nic przewrotnie się nie zmieniło. Mieszkam z dwoma bardzo fajnymi dziewczynami, w tym z moją kochaną Elą. Weekend spędziłyśmy razem z jej siostrą, śmiechu i jedzenia było tyle, że nie potrafię tego opisać liczbą :-). 

We wtorek oddałam moją drugą pracę już w tym semestrze z projektowania, jednak to tylko taki mały test, na nasze umiejętności. Prawdziwym gigantem będzie zagospodarowanie placu. Jestem bardzo podekscytowana. W dodatku mam już swojego mentora. Radek nauczy nas wszystkiego, co sam już potrafi.  Dużo mnie to kosztowało nerwów, ze względu na parametry mojego laptopa, jednak Radek dobra rada odkrył, że w ustawieniach miałam zaznaczone, żeby wykorzystywać tylko połowę ramu, który mam. Nawet nie wiedziałam o czymś takim... Praca jest moim własnym miksem zdjęć z dokumentacji. Jej celem było przedstawienie ducha miejsca, które będę projektowała. Podczas robienia zdjęć w zeszły weekend, stwierdziłam, że to duch remontów i bardzo szare miejsce. 



Wyciągnijcie ciepłe kurtki z szaf, bo od jutra ma być mróz, a w sobotę może nawet spaść śnieg. Ja siedzę sobie w ciepłych bamboszkach i dresach z waniliową herbatą w rękach i w tym momencie nie mam najmniejszej ochoty wystawiać noska za drzwi. I właśnie mi się przypomniało, że muszę zadzwonić do mechanika, żeby wymienił mi płyn do spryskiwaczy z letnich na zimowy. Nie wiedziałam o istnieniu "zimowego płynu do spryskiwaczy" dopóki nie zobaczyłam takowego w Biedronce. Pamiętaj, samochód do skarbonka bez dna ! 

W ten weekend sercem byłam na Wirującej Strefie, szkoda tylko, że fizycznie byłam dalej w Białymstoku.
Oto filmik Simbusa z jego zajęć, oraz filmik chłopaków z Fair Play Kwadrat na WS. Dumnie zajęli 2 miejsce, po to by na podium stanęły dziewczyny z naszego studia FP Sikorki. Z niecierpliwością czekam na filmik ! 




Buziaki misiaki :)
Natalia

czwartek, 18 października 2012

równowaga

Jak znaleźć równowagę w życiu? Jak nie popadać ze skrajności w skrajność?

Nadmiar treningów sprawił, że jeszcze 3 miesiące temu dosłownie rzygałam tańcem. Ja. Kiedy tańczę od 8 roku życia. Codzienne treningi po parę godzin, wracanie po północy dały się we znaki. Nerwobóle, zmęczone ciało i umysł. Stwierdziłam, że muszę zredukować godziny treningów, bo wykończę się. I tak też zrobiłam. Ale wczoraj w nocy w łóżku stwierdziłam, że nie umiem bez tego już żyć... Tak więc jadę do studia zobaczyć chorełkę moich dziewczyn, bo jutro jadą na Wirującą Strefę. Tym razem beze mnie, na moje własne życzenie. Czy żałuję? Żałować będę w sobotę.

sobota, 13 października 2012

Scream


Co za nuta. Miłość od pierwszego usłyszenia. Sweet. Scream.

Obsession. Posession. Rano wszystko jest czarno-białe, bez sentymentów. Ale noce są ciężkie. Nie wiesz czy to miłość, wpływ filmu o trudnych miłościach czy fakt zbliżającego się okresu. Chciałabym wierzyć, że to zasługa tego ostatniego. Rozczulanie się nad sobą jest dla słabeuszy. Ja nie mam na to czasu. Chcieć to móc. Chcę czegoś i będę to miała. Pewność siebie. Pewność siebie. Pamiętaj Natalia, pewność siebie przede wszystkim, bo zeżrą Ciebie w tym bezlitosnym świecie.


Na pewno każdy pamięta scenę z Księcia w Nowym Jorku, w której Eddie Murphy jako książę ma zawrzeć przed ołtarzem zaaranżowane małżeństwo z piękna dziewczyną. Tuż przed ceremonią zabiera
pannę młodą do odosobnionego pomieszczenia i pyta: „Co lubisz?" Ona odpowiada: „Wszystko, co ty lubisz". Potem ja pyta, co lubi jeść. „Wszystko, co ty lubisz". Jej odpowiedzi są coraz bardziej służalcze. W końcu każe jej zaszczekać jak pies i podskoczyć na jednej nodze. Kiedy dziewczyna to robi, on dochodzi do wniosku, że nie może wziąć tego ślubu.

Get it ? :)




wtorek, 2 października 2012

I was raised to be tough....to not take anything from anyone. It’s a lonely way to walk through this world.I spent my whole life trying to impress you. Trying to please you. All it did was make me hate you. Hate myself. And when I finally found someone who loved me - who I thought I could love back it made me hurt them. Hurt them so they could never unhurt. I tore that love a part and myself a part with it. I have wanted to die because I can not be who I wanted to be. Because, I can not be who you wanted me to be. But, I couldn’t die anymore than I could live. I’m tired of being here in this place that feels like no where. Tired of caring what people think about me. I’m tired of being afraid. I’ve met someone who makes me want to breathe in this world again. And, I will not hold my breath a second longer. None of these lies I’ve told have made me stronger. None of the secrets I kept made me happier. So, I’m gonna try something else now. I’m gonna try telling the truth. My truth. 


sobota, 29 września 2012

Diamonds in the sky



We are beautiful like a diamonds in the sky.



Ostatnia partia rzeczy do Białegostoku. Jutro trzeci mój już jak dotąd casting do Casty. Zobaczę moje mordki, a po pójdziemy z Simbusem i z Roofim na kręgle. Gołdap świeci pustką. Ludzie siedzą w domu przed telewizorami. Kiedy my byliśmy młodsi, nie było dnia, żebyśmy nie siedzieli na kiosku. Nie ważne, czy było gorąco, czy zimno. W szortach, w rękawiczkach, ale zawsze na kiosku. To były dobre czasy. Dziś Gołdap dla mnie delikatnie mówiąc umiera. Nie czuję się jakąś wielką Białostoczanką - bo nią najzwyczajniej nie jestem, ale tam czas płynie inaczej. Harmonogram zajęć jest bardzo napięty i nie ma za bardzo czasu na nudę albo na myślenie o niebieskich migdałach. A tutaj ? Wyszłam z Justyną na spacer któregoś ciepłego wieczoru, i nie spotkałyśmy ani jednej znajomej twarzy, o ile kogokolwiek mijałyśmy, pomijając dwóch parkowych alkoholików. Gdzie są wszyscy ? Przecież nie cała Gołdap jest na studiach ? Kocham to miasto, ale kiedyś było tu więcej życia, dziś to tylko dom, rodzina, spotkania z przyjaciółmi. Uciekam pakować się do Białego, nie mam radia na cd w aucie, bo na razie przy bieżących wydatkach najzwyczajniej nie stać mnie, to jeszcze na domiar złego ukradli mi antenę radiową, kiedy postawiłam swoje auto w centrum na parkingu na przeciwko moich okien. Już nic mnie nie zdziwi :).

piątek, 21 września 2012

Sprzątanie pierdolnika jeszcze trochę mi zajmie. Motywuję się oglądaniem Perfekcyjnej Pani Domu. Chcę wywalić wszystkie zbędne rzeczy, kiedy mama nie patrzy :). Fakt, nie mieszkam już w tym domu w sumie, ale serce mnie boli, jak patrzę na mój pokój, tonący pod stertami moich worów, które jedną nogą są jeszcze w Gołdapi, drugą już w Białymstoku. Planuję małe przemeblowanko i parę rzeczy, które znów przywrócą blask mojej Pomarańczarni. Jak urządzę swój pokój w Białym? Nawet dla mnie to jedna wielka zagadka. Wczoraj musiałam iść o 5 rano na peksy, bo moje auto było chwilowo u mechanika, aby załatwić niezbędne formalności na uczelni. Dziś już odebrałam autko, załatwiłam kilka z miliona  rzeczy, a nawet wybrałam się do Olecka z mamą na zakupy. Tęsknię za treningami !!! Już niedługo, maleńka....























czwartek, 20 września 2012

Gniazdo

Dziś skoro świt pojechałam do Białego załatwiać sprawy oraz obejrzeć moje mieszkanie. Dobry materiał na moją inwencję twórczą. Przeprowadzkę przewiduję na przyszły tydzień, za pewne we wtorek. Nienawidzę pakować się i przeglądać rzeczy, bo wszystkie z nich są moje ulubione, albo takie, których nigdy nie nałożyłam bo zapomniałam o nich, te, w które się nie mieszczę, ale może kiedyś schudnę itp ;P. Muszę definitywnie zakończyć erę "Małki chomik" w moim życiu. Mój pokój w domu dalej nietknięty. Obejrzałam dzisiaj dwa odcinki Perfekcyjnej Pani Domu, ale na oglądaniu się skończyło. Jutro nie idę na żadne zakupy, tylko biorę się do roboty od samego rana. Sortowanie, sprzątanie, itp. Ogarnia mnie delikatny niepokój, kiedy rozglądam się po pokoju, będzie ciężko, ale dam radę. Moim większym problemem jest teraz wybór pokoju. Mam do wyboru dwa. Pierwszy : duży, różowy, na razie bez drzwi ;/, małe łózko, szafka nocna, stolik drewniany, stolik szklany, dwa fotele i duży balkon. Drugi: mały, zielony, szafa, regał, drewniany stół, kredensik, łóżko typu rozkładana sofa ze średniowiecza, żyrandol ( również średniowiecze)  i drzwi. Najbardziej oczywiście podoba mi się pokój trzeci, który zajęty jest przez moją, jak mi się wydaje, nową, zajebistą współlokatorkę. Duże łóżko, duża szafa wbudowana, biurko, szafka nocna. Możliwe jest, że dziewczyna wyprowadzi się w niedługim czasie, ale do tego czasu muszę podjąć jakąś sensowną decyzję i nie wiem co zrobić. Jako Małki Dekorator Wnętrz, czuję, że zrobię tam małe zamieszanie i pozamieniam meble. Mniejszy stolik i mniejsze łóżko być może przestawię do mniejszego pokoju, a regał przeniosę do większego. Coś się wymyśli. Załamuje mnie jednak brak szafy, przecież ja mam tyle ubrań ! I tyle dodatków ! I gdzie ja swoje wszystkie ołówki pomieszczę;P ? Ja pierniczę ! :) Drzwi załatwi nam mama, zamiast szafy chyba kupię po prostu metalowy stelaż i dalej będziemy coś kombinowali. Pomocy. Który pokój wybrać ! Ps. znacie jakieś strony z których można czerpać inspiracje odnoście wnętrz ?