Wciąż :)
Niedziela :) ! A wiecie co jest cudowne ? Że jutro nie mam grafiki i mam drugą niedzielę :) ! Dzisiaj rano po ciężkiej nocy wstałam jak potłuczona, miałam jakieś psychiczne sny, co jest już w sumie u mnie chyba na porządku dziennym. Pomyślałam, że skoro dziś była zmiana czasu to można sobie godzinkę poleniuchować :) Z tej oto okazji leżałam odłogiem w mojej trumience ( tak mówię na swoje łóżko, bo łóżkiem tego nazwać nie można;P) i oglądałam na HBO Dziennik Bridget Jones. Spostrzeżenia po wielu latach oglądania go? I owszem. Z Bridget mamy bardzo wiele wspólnego. Gust do złych facetów, którzy świetnie całują, razem piszemy pamiętnik, gadamy non stop wyrabiając dzienną normę słów wypowiedzianych przez kobiety, i jesteśmy obie śmiesznie niezdarne :-) Ale są także 2 rzeczy, przynajmniej 2 które zauważyłam dzisiaj: a) nie mam takich babcinych gaci i umiem gotować;P Co dziś będzie robiła Polska Bridget? Otóż zjem rosioł, ubiorę się, odpalę sobie jakąś płytę albo MTV live i będę rysowała na zamówienie Marylin. Takie odmóżdżenie dobrze mi zrobi po wczorajszym ośmiogodzinnym posiedzeniu nad projektem. Jako, że Radek nas zabawiał cały dzień miałam taki dobry humor, że śmiejąc się milionowy raz zaliczyłam zderzenie ze stołem. Ale spokojnie, nie jestem dziś jednorożcem:)
Miłej niedzieli, buziaki :*
N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz