Wczoraj spokojnie piwko, ta super hiper wygodna kanapa i my :-). Oglądaliśmy ten jakże przypałowy film Ali G in da house. Padło trochę haseł typu : ja pier%^&e, śmiechu nie ukrywam też trochę było. Zapytana w pewnym momencie Ci przeszedł mi, zaszłam w głowę, pomyślałam, nic mnie nie zabolało. Tak, przeszedł. Żyjmy swoim życiem, bo mało wspólnego mamy już ze sobą, stety lub niestety.
W planach spokojna niedziela z książką, którą sobie kupiłam z okazji urodzin, a mianowicie "Coco Chanel. Życie intymne". Zdziwilibyście się, jak ta kobieta łatwo w życiu NIE miała. Ponadto czekam na mojego pana listonosza, ponieważ moje stare, ukochane słuchawki są już na granicy śmierci, więc musiałam zamówić nowe. To zabawne, że dużo osób z uczelni zna mnie jako "Dziewczynę z różowymi słuchawkami". Niestety będę musiała ich zasmucić, że ona lada chwila przestanie istnieć na rzecz fioletowych słuchawek;p DAMN, nie było różowych ;P To psuje cały mój image hehehe :)
No to chyba tyle pierdułek na dzisiaj, idę się ogarniać. Ciao.
Heeh, różowe słuchawki ;DD
OdpowiedzUsuńno, noo .. niedzielka ; D
zapraszam do mnie xd